#JednoSłowo

Hamulec

b_250_250_16777215_00_images_Plakaty_2017_JednoSlowo_Pazdziernik_11_10_17.jpgŚroda 27 tygodnia zwykłego

Za każdym razem gdy czytam księgę Jonasza „daję się nabrać na ten sam numer”. Tak się wciągam w tę opowieść o Jonaszu, o jego ucieczce, o wielorybie, nawróceniu Niniwy, że wydaje mi się, że głównym bohaterem księgi jest Jonasz.

A potem dochodzę do czwartego rozdziału i wszystko zostaje wywrócone do góry nogami. Bo okazuje się, że ta księga nie jest o Jonaszu, ale o miłosiernym Bogu. To Bóg chce okazać miłosierdzie każdemu człowiekowi, bez względu w jakiej życiowej sytuacji się znalazł, jak pobłądził. Jonasz zaś strzela fochy i próbuje to Boże miłosierdzie kolejny raz blokować, hamować, ograniczać. Choć przecież sam na własnej skórze doświadczył tego miłosierdzia.

Bez wątpienia myśli Pana Boga górują nad naszymi myślami i prowadzi On nas drogami, na które sami nigdy byśmy się nie zdecydowali. Modlimy się codziennie odpuść nam nasze winy, ale trudno jest nam przyjąć jako i my odpuszczamy tym, którzy nam zawinili

Dziś chciałbym Cię zachęcić do zastanowienia się nad tym, czy czasem nie jestem hamulcem dla Bożego działania. Czy pozwalam Panu Bogu działać? W moim życiu i w życiu innych. Czy zauważam jego działanie i jestem za nie wdzięczny? A może strzelam takiego focha jak Jonasz, oburzając się na dobro, które Bóg działa?

Popuść trochę hamulce i pozwól Bogu zawieść Cię tam, gdzie sam nigdy byś nie dojechał. Wiem… dla mnie też to jest trudne i ciągle się tego uczę.

primi sui motori con e-max