Adwent 2016

Ogień

b_250_250_16777215_00_images_Plakaty_2016_Adwent_14Ogien.jpgSobota II tygodnia Adwentu

Każdego roku z niecierpliwością czekam na ten wakacyjny tydzień spędzony razem z przyjaciółmi na spływie kajakowym. Piękne jeziora i zatoki, lasy i łąki, doliny i wykroty, którymi smętnie bądź bystro prowadzą wody tej czy innej polskiej rzeki.

Do tego wszystkiego trud i radość codziennego pakowania obozowiska, pokonywania kolejnych odcinków rzeki, wieczornego rozbijania nowego obozu, wspólnego robienia kolacji. Kto jeszcze nie był na kilkudniowym spływie kajakiem – gorąco polecam.

Chyba najbardziej wyczekiwaną chwilą dnia, jest wieczorne ognisko, przy którym się gromadzimy. Atrakcją są pieczone kiełbaski, jajecznica z 60 jaj pieczona nad ogniskiem, czy herbata z ogniska, smakująca inaczej, niż ta gotowana na gazie. „Nocne Polaków rozmowy”, wspólne granie i śpiew, wspólna modlitwa… wszystko to wokół ognia.

Choć właściwie nie używamy już otwartego ognia w naszych domach, to jednak gdyby go zabrakło, okazałoby się, że jesteśmy w jakiś sposób kalecy. Moc i wartość płomienia doceniam właśnie w czas tych letnich kajakowych wypraw.

Podobnie jest w naszym życiu duchowym. Bez ognia Ducha Świętego, bez ognia Słowa, który nie tylko ogrzewa i daje światło, ale także gdy trzeba oczyszcza i przepala to wszystko co słabe i grzeszne – duchowo bylibyśmy martwi.

O tym, że nasze serce potrzebuje tego Ognia nieustannie przypominają nam adwentowe znaki – lampiony, świece, wieniec… Potrzebujemy Ognia, który zgromadzi nas wokół siebie, by nas oczyścić, przepalić, uzdolnić do przyjęcia Słowa, które stało się Ciałem – Ognia Ducha Świętego.

Przyjdź Duchu Święty i zapal we mnie ogień Twojej Miłości. By moje serce, jak serce Maryi, stało się godnym mieszkaniem dla Ciebie.

primi sui motori con e-max