Adwent 2016

Rodzina

b_250_250_16777215_00_images_Plakaty_2016_Adwent_21Rodzina.jpg17 grudnia

Co roku w tym dniu czytamy rodowód Pana Jezusa. Kilkanaście dziwnie brzmiących, trudnych do wymówienia imion ludzi, których historii życia właściwie nie znamy. Są tam imiona tak szacowne jak Dawid czy Salomon, których doskonale kojarzymy, ale są też tacy, o których nie wiemy nic. Wśród tych imion, kilka kobiet, o średniej jak na tamte czasy reputacji. Ludzie piękni i dobrzy, zasłużeni dla swego narodu, ale także głupcy i szubrawcy, o których mało kto chce pamiętać. Gdyby to był nasz rodowód, to pewnie niektórych próbowalibyśmy pominąć...
Ale na szczęście to nie jest nasz rodowód, tylko rodowód Jezusa. Bez ściemniania i owijania w bawełnę. Z wszystkimi blaskami i cieniami tej niezwykłej (a jednocześnie tak banalnie zwykłej) rodziny, której najpiękniejszym Owocem jest Syn Maryi i jak sądzono Józefa.
Bardzo się cieszę zawsze na tę historię. Bo pokazuje mi ona tak wyraźnie, że Bóg wchodzi w życie człowieka takie jakie ono jest i delikatnie nas prowadzi do pięknych owoców. 
Myślę dziś o mojej rodzinie: o moich rodzicach i rodzeństwie, o ich dzieciach, o moich dziadkach i dalszych krewnych. Z wszystkim chwilami piękna i dobra, i z wszystkimi zawirowaniami. Myślę też o rodzinach „moich” studentów i uczniów. Tak różnych, a jednocześnie tak do siebie podobnych. I bardzo się cieszę, że choć czasem trudno mi jest to na co dzień zauważyć, to Bóg działa także w nich. 
 
primi sui motori con e-max