Adwent 2017

Pustkowie

b_250_250_16777215_00_images_Plakaty_2017_JednoSlowo_Grudzien_6_12_2017.jpgŚroda I tygodnia adwentu

Skąd tu na pustkowiu weźmiemy tyle chleba, żeby nakarmić tak wielki tłum?

Perspektywa pustkowia jest dla wielu z nas przerażająca. Jest ono czymś co rodzi w nas wyobrażenie życia, które jest bezowocne, bezsensowne. Gdy nie dzieje się nic, czujemy się zakłopotani i niepotrzebni. Dlatego staramy się za wszelką cenę najmniejsze przejawy pustki w naszym życiu czymś zapełnić. Młodzi robią to poprzez wirtualną rzeczywistość internetu, w którym są w większości zatopieni całkowicie. Musi nieustannie grać muzyka, musi coś się dziać, muszę być nieustannie pobudzany impulsami dźwięku, obrazu, informacji. W ostatnim numerze Gościa Niedzielnego można znaleźć na ten temat ciekawy artykuł. Starsi tę pustkę próbują zapełnić dobrami materialnymi, albo „obżarstwem” poszukiwania relacji za wszelką cenę, godzinami spędzonymi na telefonie, przed telewizorem, na ploteczkach itp. Sposoby zapełnienia pustki są przeróżne.

To bardzo słuszne pytanie, które stawiają Jezusowi uczniowie: Skąd tu na pustkowi weźmiemy tyle chleba, żeby nakarmić wielki tłum? Wobec tłumu i jego duchowego pustkowia, to co mają do zaproponowania uczniowie Jezusa – wspólnota Kościoła, zawsze wydaje się być niewystarczające: siedem chlebów i dwie ryby…

Ale to Jezus przyprowadził przecież te tłumy na pustkowie, a oni dali się poprowadzić. To Jezus trzymał ich trzy dni na tym pustkowiu, a oni tam siedzieli i Go słuchali. To Jezus w końcu po trzech dniach siedzenia na pustkowiu potrafi zaspokoić ich głód, nie tylko ten fizyczny, ale przede wszystkim ten głód serca.

W tym uciekaniu przed pustką w naszym życiu, zapełnianiu nią różnymi rzeczywistościami nieco na siłę, na własne sposoby, tracimy okazję, by zostać nakarmionym przez Jezusa. On zastawia obfity stół na pustkowiu, po trzech dniach. To, przed czym uciekam, co próbuję zapełnić, jest w moim sercu tym miejscem, w którym Bóg chce mnie nakarmić. Jeśli mu tylko na to pozwolę.

primi sui motori con e-max