#JednoSłowo 2017

Wnioski

b_250_250_16777215_00_images_Plakaty_2017_JednoSlowo_Sierpien_21_08_17.jpgPoniedziałek 20 tygodnia zwykłego

Amerykański pastor, kaznodzieja i mówca motywacyjny Mark Gungor w jednej ze swoich konferencji podał ciekawą i niezwykle inspirującą dla mnie „definicję” paranoi. Tą nazwą określił bezrefleksyjne, bezkrytyczne powtarzanie czynności, które nie przynoszą owoców.

 To tylko taka moja bardzo osobista ocena, ale mam wrażenie, że w naszym osobistym życiu duchowym, ale także w życiu kościelnym (np. w funkcjonowaniu grup młodzieżowych itp.) bardzo łatwo wpadamy w pewne utarte schematy, które później bardzo trudno jest przełamać. Schemat bowiem jest początkowo bardzo absorbujący, dający wrażenie uporządkowania, poczucie spełnienia i zaangażowania. Bardzo łatwo przeoczyć ten moment, w którym przestaje przynosić owoce, w którym staje się „klatką” wiążącą nasze serce. Wszystko pozornie działa, ale owoców nie ma żadnych, albo są bardzo marne. A przecież Pan Jezus wielokrotnie używa obrazów, w których wartością jest rozwój, owocowanie, pomnażanie dobra. Bóg chce, żebyśmy przynosili owoce.

Zaczynamy czytać w liturgii księgę Sędziów. Natchniony autor w dzisiejszym fragmencie zarysowuje pewien schemat bezmyślnego działania, w które popadali Izraelici i Boga, który próbuje wyrwać ich z tego zaklętego koła przez posługę sędziów. Warto uważnie przeczytać ten dzisiejszy fragment (Sdz 2, 11 – 19). Mamy tu bowiem klucz do wszystkich historii, które usłyszymy w dniach następnych.

Młody człowiek, który dziś przychodzi do Jezusa, przychodzi z pragnieniem owocnego życia i świadomością, że to wszystko co robi, mimo, że jest samo w sobie dobre (przestrzega przykazania, żyje dobrze), to jednak pozostaje bezowocne.

Jakie wnioski dziś dla nas z tej lektury?

1)      Wyciągajmy wnioski z tego co robimy, reflektujmy nad sensownością naszych działań. Nie bądźmy jak Izraelici, którzy nieustannie powtarzali te same schematy zachowania i za każdym razem nie wyciągali z tego wniosków.

2)      Gdy podejmujemy wysiłek dobrego życia, a mimo to nie przynosi ono spodziewanych owoców – przyjdź do Jezusa i zapytaj Go wprost: Czego jeszcze brakuje? I nie bój się przyjąć Jego odpowiedzi. Owoce rodzą się z naszego głębokiego namysłu nad naszym życiem, z przedstawienia wniosków Jezusowi i przyjęcia Jego wskazówek.

primi sui motori con e-max