#JednoSłowo 2017

Moc

b_250_250_16777215_00_images_Plakaty_2017_JednoSlowo_Sierpien_28_08_17.jpgPoniedziałek 21 tygodnia zwykłego

Gdy rozmawiam z ludźmi o tym, „co było na Mszy niedzielnej”, to zwykle pierwsze co słyszę, to jakiś rodzaj komentarza do wygłoszonego kazania. Że było poruszające, albo nudne, albo znowu ksiądz czytał list, albo właściwie nie wiadomo było co chce powiedzieć… To ciekawe, że pierwsze co nam zostaje w sercu, to zwykle właśnie to wrażenie po kazaniu. Choć przecież to chyba najbardziej naznaczona ludzką słabością część Mszy św. Bo każdy ksiądz głosi tak jak potrafi, albo czasem i tak jak nie potrafi.

Te rozmowy na temat księżowskiego głoszenia Słowa Bożego (czasem bardzo trudne), są dla mnie osobiście motywacją do tego, żeby to, co mówię było na tyle na ile tylko potrafię – przemodlone i przygotowane. Żeby Duch Święty mógł się posłużyć mną i moim słowem i w sercach słuchaczy, by mogło to ludzkie słowo wybrzmieć jako echo Słowa Boga. Najbardziej zaskakujące są zaś te sytuacje, gdy jako kaznodzieja jedno mówisz, a ludzie całkowicie co innego słyszą. I to co słyszą jest z Ducha!

Czytam dzisiejsze „biada”, które Jezus kieruje do faryzeuszów i uczonych w Piśmie, za to, że swoim nauczaniem zamiast otwierać ludzkie serca na działanie Bożego Ducha, zamykają je. Swoim pokrętnym, bardzo ludzkim tłumaczeniem Pisma, zamykają ludzi na Boga i jego Słowo.

Czytam początek 1 Listu św. Pawła Apostoła do Tesaloniczan i poruszony jestem prostotą i pokorą Pawła, który pisząc o swoim głoszeniu wśród adresatów, na pierwszym miejscu stawia nie swoją ludzką posługę, ale moc działającego w ich sercach Ducha Świętego.

Dziś wspomnienie św. Augustyna, doktora Kościoła, mistrza kaznodziejskiego. Pomódl się dziś przez jego wstawiennictwo o pokorę, prostotę i otwartość na moc Ducha dla tych, którzy głoszą Tobie i Twoim bliskim na co dzień Słowo Boże. Byśmy głosili jak najprościej, jak najbardziej zrozumiale, jak najbardziej otwarci na to, co Bóg chce nam powiedzieć.

primi sui motori con e-max