#JednoSłowo 2017

Łódź

b_250_250_16777215_00_images_Plakaty_2017_JednoSlowo_Wrzesien_07_09_17.jpgCzwartek 22 tygodnia zwykłego

Ile godzin musiał Szymon z towarzyszami spędzić w swojej łodzi. Tyle razy wypływał na połów. Czasem wracał z sieciami pełnymi ryb, a czasem (jak tego dnia, gdy spotkał Jezusa) z niczym. Monotonia życia rybaka z nad jeziora galilejskiego. Sześć dni pracy, szabat, sześć dni pracy, szabat itd. itd. Swoją drogą ciekawe, czy Żydzi w czasach Pana Jezusa również narzekali na pierwszy dzień tygodnia, czyli ichniejszy poniedziałek, który dla nas jest niedzielą.

Łódź Szymona, puste sieci po całonocnym połowie, to wszystko może być symbolem tych naszych monotonnych działań, które zdaje się, że mimo włożonego wysiłku, nie przynoszą żadnych owoców. Warto dobrze się zastanowić nad bezowocnymi miejscami naszej codzienności. Nad tymi miejscami, w których wiele „pary idzie w gwizdek”.

Jezus przychodzi właśnie w tę rutynę, w taką bezowocną codzienność. I mówi: „Chcę skorzystać z twojej łodzi” Siada i mówi, a Szymon tylko się przysłuchuje. A jednak to słuchanie, to bycie przy Jezusie rodzi w Szymonie dwie postawy: zaufania i świadomość swojej grzeszności. Zaufania, bo na słowo Jezusa wyrusza znowu na połów, mimo, że te wydaje się być beznadziejny. A widząc to co się stało – uświadamia sobie, że gości u siebie samego Boga, który przychodzi z pełnią błogosławieństwa.

Mam kilka takich „łodzi”, przy których się krzątam od kilu lat i za bardzo owoców nie widzę. Panie Jezu przyjdź i zechciej z nich skorzystać. Na Twoje Słowo chcę znów zarzucić sieci…

primi sui motori con e-max