#JednoSłowo 2017

Razem

b_250_250_16777215_00_images_Plakaty_2017_JednoSlowo_Wrzesien_15_09_17.jpgWspomnienie Matki Bożej Bolesnej

W czasie każdej Eucharystii wiele razy słyszymy wezwanie kapłana: Pan z Wami! To nie tylko element liturgicznego dialogu, ale też przypomnienie, że Bóg nas nie zostawił, że jest pośród nas, że idzie razem z nami przez życie. Nie jesteśmy sami! Nie ma takiej chwili w moim życiu – radosnej czy smutnej, w której byłbym pozbawiony Jego miłości. Mogę się od tej miłości odwrócić, odgrodzić murem mojego grzechu i zwątpienia, ale ta Miłość dalej jest przy mnie.

Od jakiegoś czasu, choć to nadal dla mnie bardzo trudne, modlę się regularnie różańcem. Różne rzeczy przeżywam w czasie tej modlitwy: radość, smutek, znudzenie, rozbieganie moich myśli i pomysłów… wychodzę w tym wszystkim taki jaki jestem. Ale jest jeszcze coś, co powoli odkrywam (może dla niektórych to takie błahe, ale dla mnie odkrycie), że w modlitwie różańca razem z Maryją towarzyszę Jezusowi w Jego życiu. Idę razem z Maryją za Jezusem (choć czasem zachowuję się w tym jak za dawnych lat, gdy stroiłem mojej mamie różne fochy w sklepie, czy w przedszkolu).

Dzisiejsze wspomnienie Matki Bożej Bolesnej to bycie razem z Maryją pod Krzyżem, w tych najtrudniejszych chwilach, gdy umiera Jej Najdroższy Skarb.

Bóg chce być z Nami, w każdej naszej chwili. Ale jest też pragnieniem Jego Serca, byśmy my byli z Nim. Maryja cierpliwie nas tego uczy.

Obok krzyża Jezusa stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena.
Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: „Niewiasto, oto syn Twój”. Następnie rzekł do ucznia: „Oto Matka twoja”. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.
(J 19, 25 – 27)

primi sui motori con e-max