#JednoSłowo 2017

Więcej

b_250_250_16777215_00_images_Plakaty_2017_JednoSlowo_Listopad_5_11_17.jpg31 niedziela zwykła, rok A

Bardzo mocno dostaje się dzisiaj po głowie wszystkim pełniącym różne urzędy we wspólnocie Kościoła. To pierwsza myśl rodząca się we mnie po przeczytaniu dzisiejszej Liturgii Słowa. Każdego pełniącego jakikolwiek urząd we wspólnocie, kto uważnie słucha tych słów, muszą one „postawić do pionu”.

Ale przecież Ewangelia jest słowem miłości i napomnienia dla wszystkich, nie tylko dla duchownych. Kiedy bardziej się zastanowię nad dzisiejszym Słowem, bez trudu znajdę odniesienia i do mojego życia. Czyż nie ma w moim życiu takich sytuacji, w których delikatnie mówiąc, moje słowa nie pokrywają się z czynami? A w rozmowach z innymi, czy nie zachowuję się czasem jak uczeni w Piśmie? Za wszelką cenę bronię swoich racji, nie daję sobie nic powiedzieć, mam złotą receptę dla każdego… prócz samych siebie. No i jeszcze ostatnia pokusa – bycia zauważonym, pokazania się. Wystarczy wejść na Instagrama czy Facebooka by przekonać się, że ta potrzeba bycia zauważonym jest w nas przeogromna. Kiedyś wyrażała się w noszeniu filakterii czy modlitewnych płaszczy z długimi frędzlami. Dzisiaj to ilość osób obserwujących nasz profil czy lajkujących zdjęcia. Ta Ewangelia jest napomnieniem dla każdego.

Ale Jezus zachęca do tego, by patrzeć głębiej. By widzieć więcej! By nawet za tym, co na zewnątrz jest nudne i denerwujące jak ściągnięte z internetu kazanie doszukać się tego, co chce mi powiedzieć Pan Bóg. By żyjąc w świecie pełnym idoli i celebrytów nie zapomnieć, że moim Mistrzem, Ojcem i Nauczycielem jest Jezus. Że obojętnie o jakich jeszcze usłyszysz skandalach niestety z udziałem duchownych – jesteś wezwany do osobistej świętości, do pójścia za Jezusem. Ponad to wszystko, co zewnętrzne jest coś więcej.

Proś dzisiaj o zdolność zobaczenia tego „Więcej”, które nie pochodzi od człowieka, ale od Boga. W Jego perspektywie zawsze jest coś więcej niż ludzki grzech, głupota czy słabość.  

primi sui motori con e-max