Adwent 2017

Słaby

b_250_250_16777215_00_images_Plakaty_2017_JednoSlowo_Grudzien_12_12_2017.jpgWtorek II tygodnia adwentu

Słuchając dzisiejszego Słowa może być nam trudno odnaleźć w nim i zaakceptować siebie. Bo obrazy, którymi Słowo opisuje moją – ludzką kondycję nie są takie, którymi chcielibyśmy się w jakiś sposób chwalić.

Pierwszy obraz to niewola, bo prorok Izajasz (tak naprawdę nieznany bliżej prorok, którego nazywamy Drugim Izajaszem) kieruje słowa pocieszenia do tych, którzy właśnie mają wrócić z niewoli babilońskiej.

Obraz drugi, to trawa i kwiat polny. Tak słabe i kruche, że wystarczy jeden podmuch wiatru, a wysychają i więdną.

W końcu trzeci obraz, to głupia owca, która odłącza się od stada i błądzi po bezdrożach, narażając swoje życie na niebezpieczeństwo rozszarpania przez dziką zwierzynę.

Choć nie ma się czym chwalić, bo mówią one o naszej słabej kondycji, to jednak tylko ich uznanie, pogodzenie się z takim stanem rzeczy, osobiste odnalezienie się w każdym z nich otwiera nas to wszystko co dzisiejsze Słowo mówi o Bogu.

Że choć jestem niewolnikiem, to On przychodzi, osobiście się angażuje by wyprowadzić mnie z niewoli. Choć jestem jak słaby jak źdźbło trawy i tyle razy zawiodłem samego siebie i innych, to jednak Jego Słowo mnie umacnia. Choć moje grzechy i słabości sprowadzają mnie na manowce, gubią mnie w samotności, to jednak On wychodzi osobiście mnie szukać i bierze mnie na swoje ramiona, by zabrać mnie do domu.

W czasach, gdy za wszelką cenę staramy się pokazać innym i sobie jak jesteśmy mocni, silni, doskonali, perfekcyjni Bóg przypomina nam, że Jego moc i chwała objawia się najpełniej i najwyraźniej tam, gdzie jesteśmy najsłabsi. 

primi sui motori con e-max