WielkaNoc 2017

Jęczmień

b_250_250_16777215_00_images_Plakaty_2017_JednoSlowo_Kwiecien_28_04_17.jpgPiątek II tygodnia wielkanocnego

Jęczmień to jedno z najpospolitszych zbóż. Ze względu na krótki okres wegetacji (55 – 90 dni), nie potrzebuje specjalnych warunków klimatycznych i uprawiany jest nawet na dalekiej północy. Za czasów Jezusa był przede wszystkim rośliną pastewną, a chleb jęczmienny był chlebem najgorszego rodzaju, który raczej gościł na stołach najbiedniejszych. W kulcie świątynnym, ofiara z mąki jęczmiennej była ofiarą za grzech cudzołóstwa, który kojarzono z upadkiem człowieka do poziomu zwierzęcia. 
5 bochenków chleba jęczmiennego i dwie rybki wielkości sardynek, to wszystko, co wykorzystał Jezus by nakarmić 5 tysięcy mężczyzn. Właściwie „nic”, coś najlichszego, najbardziej ułomnego, które staje się pokarmem dla tylu ludzi. 
Potrzebna była jednak jeszcze jedna rzecz: postawa Andrzeja, całkowicie odmienna od postawy Filipa. Filip patrzy jak biznesmen – nawet 200 denarów (denar, to równowartość dniówki) nie wystarczy, by wykarmić taki tłum. Andrzej, szuka czegokolwiek, nawet tak lichego jak prowiant małego chłopca, i powierza to Jezusowi. Doskonale jest świadomy, że to właściwie nic, ale mimo to przynosi to Jezusowi.
Bóg potrzebuje mojego „nic” – mojego chleba biedaka i mojego zaufania, że ON jest w stanie nakarmić właśnie tym tych wszystkich, którzy są głodni. Pozwolić Bogu działać (jak Gamaliel z I czytania) nawet z tym „nic”, które mam. 
 
primi sui motori con e-max