WielkaNoc 2017

Dieta

b_250_250_16777215_00_images_Plakaty_2017_JednoSlowo_Maj_02_05_17.jpgWtorek III tygodnia wielkanocnego

Wiosna to czas, w którym po zimowym obżarstwie i tzw. zapuszczeniu siebie, wielu zaczyna myśleć o poprawie swojej sylwetki. Żeby zdążyć do lata z tzw. formą, żeby dobrze wyglądać nad morzem czy jeziorem podejmujemy różne aktywności fizyczne. Wielu też sięga po różnego rodzaju diety.

Ci, którzy profesjonalnie zajmują się sportem mówią wprost, że sukces w tych zmaganiach ze swoim ciałem przychodzi przede wszystkim przez naszą dietę, przez to co, jak i ile jemy. Sam ruch jest niezwykle ważny, ale bez diety raczej nie przyniesie on oczekiwanych efektów. To, co w diecie najtrudniejsze to to, że jest ona długotrwałym procesem. Nie wystarczy raz zdrowo zjeść. Trzeba często zmienić nawyki żywieniowe utrwalane przez długie lata. A to jest niezwykle trudne.

Rozmawiający z Jezusem Żydzi proszą Go by dał im znak na miarę cudu Manny z nieba, która była uważana za największy z cudów Mojżesza w czasie wędrówki przez pustynię – zapewniła najlepszy możliwy pokarm (dietę) w czasie długoletniej wędrówki przez pustynię.

Jezus, przypomina im, że to Bóg, a nie Mojżesz, był autorem tej pustynnej diety i była ona tylko zapowiedzią prawdziwego pokarmu jaki On da ludziom. Pokarmu, który nie tylko będzie posilał człowieka w drodze przez pustynię świata, ale także będzie w stanie przeprowadzić Go do Nieba. Któż nie chciałby tak jeść? Panie, dawaj nam zawsze ten chleb!

Dbamy i staramy się jak najlepiej karmić nasze ciało. I dobrze, do tej troski jesteśmy zobowiązani i grzechem jest, gdy tego nie robimy. Nie jest jednak czymś odosobnionym, że jednocześnie często głodzimy naszą duszę albo karmimy ją najgorszymi śmieciami na zasadzie duchowego fast foodu. Czytamy, słuchamy, oglądamy tak wiele śmieci – wręcz się tym wszystkim obżeramy, twierdząc jednocześnie, że nam to na pewno nie zaszkodzi, że jesteśmy na to wszystko odporni. I dziwimy się potem, że duchowo jesteśmy ospali.

Podejmujemy nawet jakieś pobożne ćwiczenia, ale bez właściwej duchowej diety przynoszą one nikłe owoce.

Chrystus daje nam siebie. On nas karmi najlepiej. Trzeba tylko chcieć z tego skorzystać i być w tym w tej diecie wytrwałym.

primi sui motori con e-max