WielkaNoc 2017

Prowadzić

Piątek III tygodnia wielkanocnego

Szaweł ciągle jeszcze siał grozę i dyszał żądzą zabijania chrześcijan… Może to był jego sposób na zagłuszenie wyrzutów sumienia po śmierci Szczepana i tych wszystkich, których prześladował w Jerozolimie? Dokładnie tego nie wiemy, ale nasze doświadczenie życiowe podpowiada, że czasem rzucamy się w wir różnych zajęć właśnie po to, by uciec przed wyrzutami sumienia. Ta agresja staje się motorem napędowym do działania.

Ale gwałtowna zmiana jaka dokonuje się w Szawle po spotkaniu z Panem wyraża się w innym szczególe, który notuje św. Łukasz: Szaweł podniósł się z ziemi, a kiedy otworzył oczy, nic nie widział. Zaprowadzili go więc do Damaszku, trzymając za ręce.

Ten, który dotąd dowodził, chodząc wszędzie tam, gdzie chciał, od spotkania z Panem staje się tym, który daje się prowadzić Bogu – wręcz jak małe dziecko, za rączkę. Od tego spotkania widzimy Pawła, który nic nie stracił z tego wewnętrznego wulkanu energii, który dał mu Bóg. Zmienia się jednak sposób kierowania tą energią. Paweł pozwala się kierować, prowadzić już nie swojemu ego, ale Duchowi Świętemu – zawsze i w każdej sytuacji. Może na tym ma właśnie polegać moje nawrócenie – bym dał się prowadzić Jemu?

primi sui motori con e-max