Wielki Post 2017

Wybrać

b_250_250_16777215_00_images_Plakaty_2017_JednoSlowo_Marzec_02_03_17.jpgCzwartek po Popielcu

Bóg,  zakazując spożywać owoc z rajskiego drzewa poznania dobra i zła, nie wystawił człowieka na próbę. Paradoksalnie przez ten zakaz dał człowiekowi kolejny dar – dar wolności: możliwość wybrania lub odrzucenia Jego miłości. Prawdziwa miłość nie przywiązuje bowiem do siebie, nie zniewala, ale daje pełnię wolności. Prawdziwa miłość pozwala również odejść, odwrócić się od miłości, odrzucić ją i wybrać inną. 
Zdaję sobie sprawę z tego, jak dotkliwie brzmią te słowa w sercach tych, których miłość została zraniona odejściem ukochanej osoby. Nie ma większego bólu, nie ma większej straty niż utracona miłość. A jednak miłość pozwala odejść, z wszystkimi tego konsekwencjami. 
Dar wolności jest jednocześnie zadaniem / wyzwaniem dla człowieka. Bo musimy wybrać, w którą stronę pójdziemy, co pokochamy, czemu poświęcimy swoje życie. Dla czego / kogo stracimy wszystko inne? Musimy też wziąć na siebie konsekwencje tego wyboru.
Bóg daje wolność człowiekowi – zawsze. Pokazuje konsekwencje wyboru i odrzucenia Jego miłości. Nie „owija w bawełnę”, nie daje do podpisania umów z podpunktami pisanymi małym drukiem. Zawsze stawia nas wobec prawdy. I pozwala wybrać.
Pozwolił wybrać Adamowi i Ewie, pozwolił wybrać Narodowi Wybranemu, w końcu pozwala wybrać każdemu z nas: „Jeśli kto chce iść za Mną…” i zaraz wyjaśnia jakie ten wybór ma konsekwencje: „Niech się zaprze samego siebie, niech co dnia weźmie swój krzyż i niech Mnie naśladuje”, ale zaraz dodaje „kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa”.
Wybór oznacza zawsze jakąś stratę, ofiarę. Nie można mieć wszystkiego, choćbyśmy bardzo tego chcieli. Coś tracę, ale po to, by coś zyskać. 
Co wybiorę w Wielkim Poście? Co jestem gotów stracić w tym czasie? Co chcę zyskać? 
Myślę, że to ważne pytania na samym progu Wielkiego Postu.
 
 
primi sui motori con e-max