#JednoSłowo 2017

Czytaj więcej...Jedno Słowo

Czy jedno słowo to wystarczający pokarm dla serca człowieka na cały dzień. Przecież za jednym słowem tak niewiele się kryje, w słowotoku który do nas dociera każdego dnia, jedno słowo wydaje się być niewystarczjące, jest jak ziarnko piasku na pustyni. 

Kilkanaście lat temu, byłem z przyjaciółmi w Taize, tej malutkiej wiosce w Burgundii we Francji. Tam prócz pięknego śpiewu i atmosfery modlitwy, spotkałem się z ikoną Pana Jezusa z Przyjacielem (patryjarchą Menasem). Na tej ikonie Pan Jezus trzyma na swoim ramieniu Księgę Życia - Ewangelię, a stojący obok menas ma w ręku tylko mały zwój. Zastanawiałem się długo dlaczego tak jest. Jedno z tłumaczeń, które gdzieś wpadło mi w ręce było takie, że pierwsi chrześcijanie nosili ze sobą zwoje na których mieli zapisane jedno słowo, jedno zdanie z Ewangelii, którym starali się żyć na codzień. To było ich jakby życiowe motto. Tak niewiele, żeby żyć dobrze... jedno Słowo wystarczy.

O ile tylko czas pozwoli, każdego dnia jedno Słowo, które łatwo zapamiętać i łatwo rozważać przez cały dzień... aby Go spotkać.

ks. Marcin Cytrycki

fot. Wikipedia.com

Cały

Czytaj więcej...Piątek 20 tygodnia zwykłego

Jezus zapytany przez uczonego w Piśmie o najważniejsze przykazanie, przytacza najpierw to, które mówi o miłości Boga, całym swym sercem, całą duszą i całym umysłem. To jest pierwsze i najważniejsze przykazanie, a drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Tu także zawarte jest to wezwanie do „całości”, do kochania w pełni, bez precedensów.

Podjąć

Czytaj więcej...Środa 20 tygodnia zwykłego

Bardzo pouczająca bajka (Sdz 9, 6 – 15), którą Jotam mieszkańcom Millo, gdy ten wybiera sobie na króla najgorszego z możliwych kandydatów – Abimeleka. Dlaczego pouczająca? Bo w obrazach, których w bajce używa jest sugestia zachowania, które bardzo często pojawia się w naszych codziennych decyzjach. Każdy ze szlachetnych kandydatów do królowania, pytany czy podejmie się tego zadania, nie chciał zrezygnować z tego, co było dla niego najwygodniejsze. Nie miał ochoty zaangażować się w „interes”, który wiadomo, że na dłuższą metę nie jest niczym przyjemnym. Zgadza się dopiero oset, który tak właściwie nie ma żadnych innych planów na życie: w sumie, to nie mam co robić, więc się zgodzę.

Dalej

Czytaj więcej...Uroczystość św. Jacka

Wkładając całą gorliwość, dodajcie do wiary waszej cnotę, do cnoty poznanie, do poznania powściągliwość, do powściągliwości cierpliwość, do cierpliwości pobożność, do pobożności przyjaźń braterską, do przyjaźni braterskiej zaś miłość. Gdy bowiem będziecie je mieli, i to w obfitości, nie uczynią was one bezczynnymi ani bezowocnymi przy poznaniu naszego Pana Jezusa Chrystusa. (2 P 1, 5 – 8)

Wnioski

Czytaj więcej...Poniedziałek 20 tygodnia zwykłego

Amerykański pastor, kaznodzieja i mówca motywacyjny Mark Gungor w jednej ze swoich konferencji podał ciekawą i niezwykle inspirującą dla mnie „definicję” paranoi. Tą nazwą określił bezrefleksyjne, bezkrytyczne powtarzanie czynności, które nie przynoszą owoców.

Sztafeta

Czytaj więcej...Środa 19 tygodnia zwykłego

Czytam dzisiejszą Liturgię Słowa i myślę, o polskiej drużynie sztafetowej kobiet, która na Mistrzostwach Świata w Londynie wywalczyła brązowy medal na dystansie 4x400 metrów. Niesamowite musi być to uczucie współtworzenia czegoś wielkiego, współgrania ze sobą poszczególnych biegaczy, myślenia nie tylko o swoim osobistym wyniku, ale o wyniku całego zespołu.

Prosto

Czytaj więcej...Sobota 19 tygodnia zwykłego

Zanurzeni w codzienności, która zwykle bardzo mało chce mieć wspólnego z Bogiem i Jego prawami, nieustannie właściwie stajemy przed koniecznością odpowiadania na pytanie, które Jozue stawia dziś narodowi wybranemu: Komu tak naprawdę chcesz służyć? Tym wszystkim bożkom, które podsuwa Ci świat, czy też Bogu jedynemu?

Cel

Czytaj więcej...Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

Najbardziej przejmującym i smutnym dla człowieka jest stan jego duszy, serca i umysłu, w którym dochodzi do przekonania, że jego życie jest bezcelowe, że jest pozbawione sensu. To są zwykle najtrudniejsze chwile naszego życia, które stawiają nas przed najważniejszymi pytaniami odnośnie nas samych i naszego miejsca w świecie.