#JednoSłowo 2018

Gwiazda

b_250_250_16777215_00_images_Plakaty_2018_JednoSlowo_Styczen_06_01_18.jpg6 stycznia – Objawienie Pańskie

Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon

Nie jesteśmy stworzeni do chodzenia w ciemności. Nasze oczy najlepiej działają za dnia. Kiedy w nocy rozbłyska jakieś źródło światła, nasze oczy niemal automatycznie kierują się w jego stronę. Światło pośród ciemności potrafi wzbudzić w nas zachwyt i podziw. Pokazy sztucznych ogni raczej nie miałyby sensu w ciągu dnia, nie wzbudzą w nas wtedy raczej zachwytu. Światło pośród ciemności wyznacza nam kierunek działania, zachwyca, budzi nadzieję, wskazuje drogę.

Można się przyzwyczaić do ciemności, ale pełne poznanie rzeczywistości wymaga światła.

Podobnie w życiu duchowym. Także ciągniemy do światła. Szukamy w naszym życiu gwiazd, które wskazałyby nam drogę, byłyby naszymi wzorami do naśladowania. Pierwszymi gwiazdami naszego życia są nasi rodzice. Błyszczą wszechwiedzą i wszechmocą na niebie serca swojego dziecka.

Potem pojawiają się inne gwiazdeczki – kolegów, przyjaciół, celebrytów… I wybieramy za kim idziemy, do kogo się upodabniamy.

Jeszcze inni tak rozdmuchują słoneczko swojego ego, że stają się gwiazdą sami dla siebie. Nie potrzebują już nikogo słuchać, za nikim nie idą. Jak kula gazowa słońca, płoną spalając w sobie pokłady różnych odcieni pychy.

Stoimy pod tym nieboskłonem gwiazd i gwiazdeczek, gwiazdozbiorów celebrytów i samodzielnych układów słonecznych egoistów i musimy nieustannie wybrać za którą z tych gwiazd pójdę. Która z nich nada kierunek mojemu życiu, która doprowadzi mnie do Prawdy.

 Nie bez powodu Mateusz pisze o Mędrcach, którzy podążali za gwiazdą Jezusa. Głupiec pójdzie za małymi gwiazdkami, albo pomyśli o sobie, że jest słońcem promienistym. Mędrzec, potrafi rozpoznać właściwą gwiazdę, wyruszyć za nią w drogę, paść na kolana przed dzieciątkiem, oddać mu pokłon i złożyć dary.

primi sui motori con e-max