#JednoSłowo 2018

Matura

b_250_250_16777215_00_images_Plakaty_2018_JednoSlowo_Maj_09_05_18.jpgŚroda 6 tygodnia wielkanocnego

Trwają egzaminy maturalne. Tysiące młodych ludzi podsumowuje kolejny etap swojego życia i zbiera w jakiś sposób owoce swojej pracy (lub jej braku). To koniec kilkuletniego etapu w procesie żmudnego poznawania prawdy o życiu i świecie. Tysiące godzin spędzonych nad książkami i mądrości, którą zdobywa się cierpliwie małymi krokami przez całe życie.

Ale za tymi tysiącami godzin pracy uczniów stoi także wiele pracy nauczycieli, którzy cierpliwie tę wiedzę przekazywali. Odkrywali jej tajemnice nie na raz, ale krok po kroku, dział po dziale. Nikt nie każe zdawać matury w pierwszej klasie liceum. I uczeń i nauczyciel muszą cierpliwie pracować, przygotować się do tego egzaminu dojrzałości.

Na Areopagu, Paweł tłumaczy swoim słuchaczom jak Bóg cierpliwie objawiał im się poprzez wieki, jak pobudzał ich rozum, ich intuicję, przeczucia, prowadził ich krok po kroku poprzez oddawanie czci różnym bóstwom, aż do tej chwili, w której objawił im siebie w swoim Synu. Jak cierpliwy nauczyciel prowadzi ucznia, tak Bóg prowadził ateńczyków, aż do tego spotkania, które jest egzaminem otwierającym ich serca na nowe życie, prowadzącym ich dalej – do spotkania z żywym Bogiem.

Jak czytamy dziś, niewielu ten egzamin zdało. Większość nawet nie podeszła do tego egzaminu. I dlatego zostali w miejscu. Tylko nieliczni uwierzyli i poszli dalej.

Bóg cierpliwie objawia nam siebie. Jak dobry cierpliwy nauczyciel. Jest świadomy, że pewne sprawy mogą być dla nas w tym momencie naszego życia jeszcze nie do przyjęcia. Jak uczeń z podstawówki, który nie jest jeszcze gotowy na poznanie prawd matematyki z poziomu klasy maturalnej.

Posyła swojego Ducha Świętego, który cierpliwie czeka i poucza nasze serce. Aż dorośniemy, aż nasze serce się rozszerzy, aż będziemy gotowi do tego, by przyjąć nie tylko jakiś suchy zbiór informacji o Bogu, ale Jego obecność. To jest nasz najważniejszy życiowy egzamin maturalny.

primi sui motori con e-max