WielkaNoc 2017

Jedność

b_250_250_16777215_00_images_Plakaty_2017_JednoSlowo_Czerwiec_01_06_17.jpgCzwartek VII tygodnia wielkanocnego

Od pierwszych chwil naszego życia jesteśmy wezwani do życia we wspólnocie z innymi. Taka jest nasza natura. Gdy Adam w raju był sam, był po prostu nieszczęśliwy. Choć miał wszystko, choć znał Boga – był smutny. Bóg szukał sposobu jak uszczęśliwić jego serce. Skutecznym lekarstwem na tę pierwotną samotność okazała się dopiero Ewa – drugi człowiek. Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mojego ciała… Tworzyli doskonałą wspólnotę, co autor biblijny wyraża poprzez stwierdzenie, że mimo iż byli nadzy, nie odczuwali wstydu. Byli dla siebie przeźroczyści.

Niestety grzech niszczy tę ich wspólnotę. Ich relacja z Bogiem i z sobą zostaje poważnie naruszona (ubierają przepaski, chowają się przed Bogiem). Ale pragnienie bycia jednością pozostaje i jest głęboko zakorzenione w naszych sercach.

Samotność to dla człowieka jedno z najbardziej dotkliwych doświadczeń życiowych. Dlatego szukamy przeróżnych sposobów na to, żeby tylko nie być samemu. Próbujemy budować wspólnotę, szukając czegoś, co pozwoliłoby nam być razem, być jedno z innymi. Szukamy (czasem bardzo rozpaczliwie i po omacku) czegoś co nas będzie łączyć ze sobą. I mocno przeżywamy, gdy ta wspólnota się rozpada.

Jezus modli się dziś o jedność swoich uczniów i tych, którzy uwierzą ich słowu (czyli nas). Pragnie powrotu tej pierwotnej jedności, w której człowiek żył w doskonałej wspólnocie z Bogiem, z sobą i z innymi. Umiera na krzyżu aby nas pojednać z Ojcem i chce byśmy stanowili jedno jak On jest jedno ze swoim Ojcem. To jest jedyny możliwy fundament prawdziwej wspólnoty.

Na jakim fundamencie buduję wspólnotę, w której żyję? Co nas łączy? Czy jest w tym wszystkim miejsce dla Boga? 

primi sui motori con e-max