Wielki Post 2017

Koniec

Czytaj więcej...Wielki Piątek

„A na miejscu, gdzie Go ukrzyżowano, był ogród, w ogrodzie zaś nowy grób, w którym jeszcze nie złożono nikogo. Tam to więc, ze względu na żydowski dzień Przygotowania, złożono Jezusa, bo grób znajdował się w pobliżu.” J 19, 41 – 42

Zakłopotanie

Czytaj więcej...Wielki Wtorek

Paschalna, ostatnia wieczerza z najbliższymi, wzruszenie odbierające mowę, podniosła atmosfera wyczekiwania, czułości i wzruszenia. I w końcu słowa, które budzą niepokój, zdziwienie, zakłopotanie. Bo okazuje się, że jeden z nas jest zdrajcą, że ktoś z nas podniósł rękę na ukochaną dla nas osobę… 
Na serca uczniów opada zasłona smutku i wątpliwości. Nie dziwią ani rodzące się pytania, ani zakłopotanie: „Czy to może nie chodzi o mnie”?

Otwarty

Czytaj więcej...Czwartek V tygodnia Wielkiego Postu

Różnych nici łączących dzisiejsze czytania można się doszukiwać. W obu czytaniach mowa jest o imionach. Abram staje się Abrahamem, Jezus objawia swoje boskie Imię – Ja Jestem. Jest i obietnica, która dana Abrahamowi, zaczyna spełniać się w Jezusie. Jeśli zaś wspominamy o Abrahamie, to Żydzi w Ewangelii z wielką estymą nazywają siebie dziećmi Abrahama.

Hojnie

Czytaj więcej...Wielki Poniedziałek

Marta – wyprawia dla Jezusa ucztę, tak chce mu okazać miłość i szacunek

Maria – w okazywaniu miłości posuwa się wręcz do szaleństwa: rozpuszcza włosy (przy obcych mężczyznach, publicznie – niedopuszczalne), namaszcza stopy Jezusa, Zwiastuna Pokoju, drogocennym olejkiem…

Miłość jest hojna, chce być okazywana na wszelkie możliwe sposoby. Tam, gdzie jej nie ma pojawia się skąpstwo i wyrachowanie – jak u Judasza…

W Wielkim Tygodniu bądź hojny w okazywaniu miłości Jezusowi. Towarzysz Mu w Jego drodze, daj mu się poprowadzić. Kto wiele daje, ten także wiele otrzymuje… stokroć więcej…

Mieszkać

Czytaj więcej...Środa V tygodnia Wielkiego Postu

Kiedy Benedykt XVI odwiedził przed laty USA, w katedrze św. Patryka wygłosił bardzo poruszające kazanie o tajemnicy Kościoła. Nawiązując do bryły architektonicznej katedry, wspomniał również o jej witrażach. Z zewnątrz wydają się one ciemną taflą szkła, pozbawioną blasku, pokryte grubą warstwą miejskiego brudu są nieatrakcyjne, wręcz odpychające. Dopiero oświetlone od zewnątrz światłem słońca w środku rozkwitają feerią barw, poruszając serce człowieka. Odkrywają swoje piękno wtedy, gdy przyjmiemy zaproszenie i wejdziemy do wnętrza świątyni.

Wąż

Czytaj więcej...Wtorek V tygodnia Wielkiego Postu

Próbuję sobie wyobrazić tę scenę, w której ludzie zaczynają być kąsani przez węże. Podskakują, starają się uciec, w jakiś sposób obronić. Są skoncentrowani wyłącznie na tym, by uniknąć ukąszenia. Raczej nikt nie patrzy w niebo, bo to narażałoby go na niebezpieczeństwo zranienia i śmierci. Myślę tylko i wyłącznie o sobie, o tym, że jestem atakowany ze wszystkich stron, że cały czas coś mi zagraża.