#JednoSłowo

Czytaj więcej...

Czy jedno słowo to wystarczający pokarm dla serca człowieka na cały dzień. Przecież za jednym słowem tak niewiele się kryje, w słowotoku który do nas dociera każdego dnia, jedno słowo wydaje się być niewystarczjące, jest jak ziarnko piasku na pustyni. 

Kilkanaście lat temu, byłem z przyjaciółmi w Taize, tej malutkiej wiosce w Burgundii we Francji. Tam prócz pięknego śpiewu i atmosfery modlitwy, spotkałem się z ikoną Pana Jezusa z Przyjacielem (patryjarchą Menasem). Na tej ikonie Pan Jezus trzyma na swoim ramieniu Księgę Życia - Ewangelię, a stojący obok menas ma w ręku tylko mały zwój. Zastanawiałem się długo dlaczego tak jest. Jedno z tłumaczeń, które gdzieś wpadło mi w ręce było takie, że pierwsi chrześcijanie nosili ze sobą zwoje na których mieli zapisane jedno słowo, jedno zdanie z Ewangelii, którym starali się żyć na codzień. To było ich jakby życiowe motto. Tak niewiele, żeby żyć dobrze... jedno Słowo wystarczy.

O ile tylko czas pozwoli, każdego dnia jedno Słowo, które łatwo zapamiętać i łatwo rozważać przez cały dzień... aby Go spotkać.

ks. Marcin Cytrycki

fot. Wikipedia.com

Ślepiec

Czytaj więcej...Czwartek II tygodnia Wielkiego Postu

Tak się składa, że tegoroczne orędzie na Wielki Post Papież Franciszek oparł właśnie na czytanej dziś w liturgii przypowieści o bogaczu i Łazarzu. Chciałbym więc, korzystając ze słów papieża, zwrócić uwagę na jeden wątek, który wydaje się sugerować również pierwsze czytanie.

I czytanie Jeremiasz rozpoczyna słowami, które wskazują na pewien rodzaj ślepoty, która może opanować życie człowieka: „Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce” (Jr 17, 5). Kiedy wzrok naszej duszy i serca, skupi się wyłącznie na samym sobie, tracimy z oczu Boga. Zamykamy się także na drugiego człowieka.

Służyć

Czytaj więcej...Środa II tygodnia Wielkiego Postu

Kiedy dziś rano siedzę i piszę te słowa, w wielu domach trwa poranna krzątanina. Pobudka, szybkie śniadanie, zapakowanie kanapek do szkoły czy pracy, jakaś modlitwa często w biegu do pracy… a po południu, po kilku godzinach pracy, szybkie zakupy, przygotowanie obiadu dla najbliższych, dopilnowanie dzieci, by odrobiły lekcje itp. Taka prosta, codzienna służba wielu kobiet i mężczyzn dla najbliższych. Często niezauważana. Doceniana właściwie tylko od święta. Każdy inaczej, każdy na swój sposób, wg powołania jakie dał mu Bóg. Ale właśnie na tej służbie buduje się to co najpiękniejsze w rodzinach, w parafiach, wspólnotach zakonnych. Bez tej służby, bez ofiarowania siebie dla innych świat, w którym żyjemy byłby o wiele uboższy. 

Teraz

Czytaj więcej...Sobota I tygodnia Wielkiego Postu

Uwielbiam jeździć na nartach. Choć zmęczony jestem zwykle okrutnie po całym dniu jeżdżenia, to jednak w zimie nie wyobrażam sobie lepszego wypoczynku. Piękne krajobrazy, świeże górskie powietrze, grono przyjaciół, ale przede wszystkim to, że jadąc na nartach nie myślę o tym, co wydarzyło się wczoraj, ani o tym, co mnie czeka po powrocie tutaj i teraz. 

Pokora

Czytaj więcej...Poniedziałek II tygodnia Wielkiego Postu

Kilka tygodni temu pisałem już o pokorze. Wyjaśniałem wtedy, że jest ona czymś innym niż potoczne rozumienie, które nosimy w głowie. Pokora jest cnotą (czyli czymś co jest odbiciem cech Boga w naszym życiu, ale także czymś nad czym pracujemy), dzięki której potrafimy stanąć w prawdzie o sobie. Na ile to tylko możliwe, jesteśmy świadomi swojej słabości i grzeszności, ale też swojego obdarowania łaską Bożą i potencjału. Widzimy wyraźnie swoje dobre i złe strony. Widzimy co musimy zmienić, nad czym mamy pracować, co oddala nas od Boga i człowieka. Także widzimy to, co Bóg nam dał, jaki potencjał złożył w naszych sercach i co cierpliwie mamy rozwijać i pomnażać. Tak jak istotą pychy jest iluzja, która stawia nas w miejscu – roli, które nam się nie należą, tak istotą pokory jest prawda o sobie, uznanie tego miejsca, zadań i potencjału, który Bóg mi dał (mimo moich ograniczeń).

Ja

Czytaj więcej...Piątek I tygodnia Wielkiego Postu

Mimo, iż od setek lat nasza kultura kształtowana jest przez Ewangelię, nietrudno zauważyć w nas samych i wokół nas ciągotki do wydawania „sądów zbiorowych”. Dzieje się to mniej lub bardziej subtelnie. Choćby w życiu społecznym, czy politycznym bliżej nieokreśleni „Oni” mają zawsze niewłaściwe poglądy, „My” zaś jedyne słuszne. Oczywiście i wśród „onych” są także tacy, którzy są uczciwymi ludźmi, ale to przecież „My” mamy rację. 

Złoto

Czytaj więcej...Czwartek I tygodnia Wielkiego Postu

Głównym tematem, który wręcz narzuca się czytelnikowi dzisiejszych czytań, jest wytrwała modlitwa. Królowa Estera prosi Boga o mądrość w spotkaniu z królem, w czasie którego ważyć się będą losy jej i całego narodu. Pan Jezus mówi, byśmy nie przestawali Boga prosić. Ta nieustanność, natarczywość w polskim przekładzie bardziej wybrzmiewa z kontekstu całego fragmentu. W greckim oryginale już forma trybu rozkazującego czasu teraźniejszego czasowników wskazuje na to, że mamy prosić nie tylko wtedy, gdy sprawa będzie pilna, ale mamy prosić „zawsze”. Mamy być wręcz natrętni w proszeniu.

Podkategorie

Czytaj więcej...Jedno Słowo

Czy jedno słowo to wystarczający pokarm dla serca człowieka na cały dzień. Przecież za jednym słowem tak niewiele się kryje, w słowotoku który do nas dociera każdego dnia, jedno słowo wydaje się być niewystarczjące, jest jak ziarnko piasku na pustyni. 

Kilkanaście lat temu, byłem z przyjaciółmi w Taize, tej malutkiej wiosce w Burgundii we Francji. Tam prócz pięknego śpiewu i atmosfery modlitwy, spotkałem się z ikoną Pana Jezusa z Przyjacielem (patryjarchą Menasem). Na tej ikonie Pan Jezus trzyma na swoim ramieniu Księgę Życia - Ewangelię, a stojący obok menas ma w ręku tylko mały zwój. Zastanawiałem się długo dlaczego tak jest. Jedno z tłumaczeń, które gdzieś wpadło mi w ręce było takie, że pierwsi chrześcijanie nosili ze sobą zwoje na których mieli zapisane jedno słowo, jedno zdanie z Ewangelii, którym starali się żyć na codzień. To było ich jakby życiowe motto. Tak niewiele, żeby żyć dobrze... jedno Słowo wystarczy.

O ile tylko czas pozwoli, każdego dnia jedno Słowo, które łatwo zapamiętać i łatwo rozważać przez cały dzień... aby Go spotkać.

ks. Marcin Cytrycki

fot. Wikipedia.com