#JednoSłowo

Czytaj więcej...Jedno Słowo

Czy jedno słowo to wystarczający pokarm dla serca człowieka na cały dzień. Przecież za jednym słowem tak niewiele się kryje, w słowotoku który do nas dociera każdego dnia, jedno słowo wydaje się być niewystarczjące, jest jak ziarnko piasku na pustyni. 

Kilkanaście lat temu, byłem z przyjaciółmi w Taize, tej malutkiej wiosce w Burgundii we Francji. Tam prócz pięknego śpiewu i atmosfery modlitwy, spotkałem się z ikoną Pana Jezusa z Przyjacielem (patryjarchą Menasem). Na tej ikonie Pan Jezus trzyma na swoim ramieniu Księgę Życia - Ewangelię, a stojący obok menas ma w ręku tylko mały zwój. Zastanawiałem się długo dlaczego tak jest. Jedno z tłumaczeń, które gdzieś wpadło mi w ręce było takie, że pierwsi chrześcijanie nosili ze sobą zwoje na których mieli zapisane jedno słowo, jedno zdanie z Ewangelii, którym starali się żyć na codzień. To było ich jakby życiowe motto. Tak niewiele, żeby żyć dobrze... jedno Słowo wystarczy.

O ile tylko czas pozwoli, każdego dnia jedno Słowo, które łatwo zapamiętać i łatwo rozważać przez cały dzień... aby Go spotkać.

ks. Marcin Cytrycki

fot. Wikipedia.com

Czas

Czytaj więcej...Czwartek 27 tygodnia zwykłego

Używamy czasem takiego powiedzenia „mam czas”. Oznacza ono, że nie jestem zajęty, że mam obecnie pewną przestrzeń wolności, którą mogę wykorzystać na jakieś działanie czy spotkanie. Nigdzie mi się nie spieszy. Mogę posiadany czas (tzw. Czas wolny) wykorzystać na co tylko zechcę. Ja mam czas. 

Ale zdecydowanie częściej dzisiaj stwierdzamy, że „nie mamy czasu”. Dzieje się coś absolutnie ważnego (albo coś co takim nam się wydaje), co nie pozwala nam na nic innego, co absorbuje wszystkie moje siły i zdolności. Można to stwierdzenie zrozumieć także, że jest ono przyznaniem się do jakiejś formy zniewolenia. Nie mam czasu, bo czas ma mnie. Jestem uwięziony w terminach, spotkaniach, eventach itp. Muszę być produktywny, skuteczny, jeśli to tylko możliwe to na 120%. Najbardziej zabiegani ludzie nie mają czasu. Czas ma ich.

Hamulec

Czytaj więcej...Środa 27 tygodnia zwykłego

Za każdym razem gdy czytam księgę Jonasza „daję się nabrać na ten sam numer”. Tak się wciągam w tę opowieść o Jonaszu, o jego ucieczce, o wielorybie, nawróceniu Niniwy, że wydaje mi się, że głównym bohaterem księgi jest Jonasz.

A potem dochodzę do czwartego rozdziału i wszystko zostaje wywrócone do góry nogami. Bo okazuje się, że ta księga nie jest o Jonaszu, ale o miłosiernym Bogu. To Bóg chce okazać miłosierdzie każdemu człowiekowi, bez względu w jakiej życiowej sytuacji się znalazł, jak pobłądził. Jonasz zaś strzela fochy i próbuje to Boże miłosierdzie kolejny raz blokować, hamować, ograniczać. Choć przecież sam na własnej skórze doświadczył tego miłosierdzia.

Różaniec

Czytaj więcej...Sobota 26 tygodnia zwykłego, wspomnienie MB Różańcowej

Dziś rano dostałem wiadomość, że w nocy urodziła się moja malutka siostrzenica Lia. W dzień Matki Bożej Różańcowej. Pamiętam dokładnie 20 marca – św. Józefa, gdy okazało się, że jej życie jest zagrożone. A urodziła się akurat dzisiaj… przypadek? Nie sądzę… Życie, radość, nadzieja – to wszystko co łączy się z narodzinami dziecka. Myślę sobie o mojej siostrze i jej mężu i o tych wszystkich uczuciach, które dziś buzują w ich sercach i myślę o Maryi i Józefie, którzy przeżywali razem podobne chwile przy narodzinach Jezusa…Tajemnice radosne

Powrót

Czytaj więcej...Wtorek 27 tygodnia zwykłego

Wczoraj w Liturgii Słowa słuchaliśmy o ucieczkach, które zawsze zaczynają się od zamknięcia człowieka na Boże wezwanie, na Boże Słowo. Każda życiowa ucieczka zaczyna się od mojego nieposłuszeństwa temu, do czego Bóg mnie zaprasza tutaj i teraz. I każda ostatecznie prowadzi do życiowego chaosu. W raju uciekający przed Bogiem Adam wpada „w krzaki”, Jonaszowe uciekanie kończy się potężną burzą morską, człowiek z wczorajszej ewangelii uciekający z Miasta Bożego zostaje pobity przez zbójców.

Skruszeć

Czytaj więcej...Piątek 26 tygodnia zwykłego

Ponoć niektóre rodzaje dziczyzny, zanim będą zjadliwe muszą przeleżeć (powisieć) jakiś czas, aż mięso skruszeje. Dopiero wtedy można je odpowiednio przyrządzić tak aby cieszyły nasze podniebienie.

Ucieczki

Czytaj więcej...Poniedziałek 27 tygodnia zwykłego

Po grzechu pierworodnym w relacjach Boga i człowieka następuje radykalna zmiana. Człowiek zaczyna przed Bogiem uciekać, kryć się po krzakach. A Bóg go szuka. To uciekanie jest skutkiem nieposłuszeństwa Bożemu nakazowi. Tak było u początku świata, tak było za czasów Jonasza, za czasów Jezusa, tak też jest i dzisiaj.

Czekaj

Czytaj więcej...Wtorek 26 tygodnia zwykłego

Dużo w nas dzisiaj z takiej gwałtowności uczniów z dzisiejszej Ewangelii. Szczególnie jeśli o ferowanie wyroków, ocenianie, przylepianie łatek, zabranianie. Wobec kogoś, kto inaczej niż ja myśli, działa, wierzy bardzo chętnie wychodzimy „z całymi zastępami wojska”, które nosimy w sercu. Wystarczy przypatrzeć się debacie politycznej.