#JednoSłowo

Czytaj więcej...Jedno Słowo

Czy jedno słowo to wystarczający pokarm dla serca człowieka na cały dzień. Przecież za jednym słowem tak niewiele się kryje, w słowotoku który do nas dociera każdego dnia, jedno słowo wydaje się być niewystarczjące, jest jak ziarnko piasku na pustyni. 

Kilkanaście lat temu, byłem z przyjaciółmi w Taize, tej malutkiej wiosce w Burgundii we Francji. Tam prócz pięknego śpiewu i atmosfery modlitwy, spotkałem się z ikoną Pana Jezusa z Przyjacielem (patryjarchą Menasem). Na tej ikonie Pan Jezus trzyma na swoim ramieniu Księgę Życia - Ewangelię, a stojący obok menas ma w ręku tylko mały zwój. Zastanawiałem się długo dlaczego tak jest. Jedno z tłumaczeń, które gdzieś wpadło mi w ręce było takie, że pierwsi chrześcijanie nosili ze sobą zwoje na których mieli zapisane jedno słowo, jedno zdanie z Ewangelii, którym starali się żyć na codzień. To było ich jakby życiowe motto. Tak niewiele, żeby żyć dobrze... jedno Słowo wystarczy.

O ile tylko czas pozwoli, każdego dnia jedno Słowo, które łatwo zapamiętać i łatwo rozważać przez cały dzień... aby Go spotkać.

ks. Marcin Cytrycki

fot. Wikipedia.com

Koszty

Wtorek 11 tygodnia zwykłego

Jeśli mówić o jakiś „tematach tabu”, o których wszyscy rozprawiają w Kościele, to bez wątpienia są nim pieniądze. Bo czy chcemy tego, czy nie z jednej strony są nam potrzebne do życia i do funkcjonowania, a z drugiej – kuszą i bardzo łatwo dać się im opanować.

Św. Paweł pisze dziś do Koryntian, prosząc ich o wsparcie finansowe dla działalności misyjnej Kościoła. Robi to tak delikatnie  i tak subtelnie, że łatwo może czytelnikowi umknąć właściwy sens. Już w tamtych czasach finanse musiały być drażliwą kwestią.

Wyrazisty

Czytaj więcej...Wtorek 10 tygodnia zwykłego

Jako kierowca bardzo nie lubię tej pory dnia, w której dzień się kończy, ale noc się jeszcze nie zaczęła. W takiej wieczornej szarówce czuję się niepewnie. Światło słoneczne już nie ma siły pokazywać rzeczywistość. Światła samochodu jeszcze nie spełniają swojej funkcji.

Jedność

Czytaj więcej...Czwartek VII tygodnia wielkanocnego

Od pierwszych chwil naszego życia jesteśmy wezwani do życia we wspólnocie z innymi. Taka jest nasza natura. Gdy Adam w raju był sam, był po prostu nieszczęśliwy. Choć miał wszystko, choć znał Boga – był smutny. Bóg szukał sposobu jak uszczęśliwić jego serce. Skutecznym lekarstwem na tę pierwotną samotność okazała się dopiero Ewa – drugi człowiek. Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mojego ciała… Tworzyli doskonałą wspólnotę, co autor biblijny wyraża poprzez stwierdzenie, że mimo iż byli nadzy, nie odczuwali wstydu. Byli dla siebie przeźroczyści.

Zakalec

Czytaj więcej...Wtorek 9 tygodnia zwykłego

Żadna gospodyni domowa go nie lubi, ale nawet najlepszej może się takowy zdarzyć. Właściwie nie wiem co jest jego przyczyną – teorii babcinych i tych naukowych na ten temat jest kilka. Ciasto pięknie rośnie w piekarniku, a gdy się je wyciągnie i przekroi okazuje się być zakalcem.

Podejmujemy w naszym życiu wiele różnych dobrych działań. Staramy się być jak najbardziej „zjadliwymi” dla innych. „Doprawiamy, słodzimy, mieszamy” by ludzie nas przyjęli, by cieszyli się naszą obecnością. I nie ma w tym w sumie nic złego. Przecież to, jacy jesteśmy wpływa na innych, nie żyjemy na samotnej wyspie.

Posłuszny

Czytaj więcej...Święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny

O ile zwykle zatrzymujemy się nad Słowem Bożym, które Kościół czyta danego dnia, dziś chciałbym, żebyśmy uważnie wsłuchali się w słowa modlitwy dnia, która wprowadza nas w słuchanie Liturgii Słowa.

(Nowy) Początek

Czytaj więcej...Piątek VII tygodnia wielkanocnego

Czytając Ewangelię wg św. Jana natrafiamy na 21 rozdział, który jakby nie pasuje do całości, jest jakby doklejony do reszty.

Uczniowie, którzy wracają do swoich zajęć jakby się nic nie wydarzyło, cudowny połów na wskazanie nieznajomego i śniadanie przygotowane przez Zmartwychwstałego Pana nad brzegiem. W końcu zaś rozmowa, którą dziś słyszymy. Trzykrotne, stopniowane pytanie o miłość Piotra, zadane przy ognisku do złudzenia przypominającym to, które kilka dni wcześniej paliło się na dziedzińcu pałacu arcykapłana…

Dalej

Czytaj więcej...Poniedziałek VII tygodnia wielkanocnego

Paweł przybywa do Efezu i zastaje tam „jakiś uczniów”. W rozmowie z nimi wychodzi, że przyjęli już chrzest Janowy – chrzest wzywający do nawrócenia z grzesznego życia. Rzeczywiście zmienili swoje życie. Ale Paweł chce ich przeprowadzić dalej. Mówi o tym, że nauczanie Jana Chrzciciela było przygotowaniem, zapowiedzią Mesjasza.