23.02.2012 - nie ma takiej zasady

czwartek po Popielcu

Jakiż on jest dobry i pobożny, a jaki uczynny – a tak źle go szef traktuje… Jakaż ona jest dobra i otwarta, a ludzie tak jej dokuczają… Czy to jest sprawiedliwe? A czy to jest sprawiedliwe, że zabili najlepszego, najbardziej kochającego, najbardziej rozmodlonego, naj…, naj…, naj…? Czy to jest sprawiedliwe?

Nie – żeby poprzestali na złym traktowaniu. Nie – żeby poprzestali na dokuczaniu. Nie – żeby poprzestali na obgadywaniu. Nie – żeby poprzestali na odrzuceniu i wyobcowaniu. Nie. Zabili! O sobie samym powiedział: Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony…, będzie zabity (patrz: Łk 9, 22-25).

Nie ma takiej zasady, według której ci dobrzy, pobożni, obdarowani charyzmatami, zaangażowani, itp. – będą mieć życie przynajmniej spokojne. Nie. A skoro spotkało to Tego „Naj”, to czego mogę oczekiwać ja – bynajmniej nie „naj”?

A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: «Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi! Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym?» (Łk 23,27-28.31).

podpowiada Tomasz Kamiński
primi sui motori con e-max