26.02.2012 - dramat w trzech odsłonach

I Niedziela Wielkiego Postu

Łatwo przychodzi mi się radować, łatwo przyjmować to co przyjemne, łatwo mi się nawet smucić; może trudniej przyjąć to co nie przyjemne, ale jak ciężko mi pościć! Dlaczego? Bo post wymaga ode mnie działania. Post to nie stagnacja, post to akcja. Post to dramat w trzech odsłonach:

Scena I – Post: To ja staję wobec siebie. W lustrze moich nałogów, słabości, grzechów. Potrzebuję je dostrzec. Pomaga mi w tym post, jako pewne wyrzeczenie, umartwienie ciała i woli.

Scena II – Modlitwa : To ja wobec Boga. Kiedy już dostrzegę swoje słabości i podejmę z nimi walkę nie mogę zapomnieć, iż bez Niego nic nie mogę uczynić. Nawrócić się to odwrócić swoją twarz od lustra upadków, a skierować ją od grzechu ku miłości. Stanąć z Bogiem twarzą w twarz i słuchać jak On mówi do mnie: KOCHAM CIĘ…

Scena III – Jałmużna: To ja wobec drugiego człowieka. Gdy już odwróciłem się od grzechu i patrzę na twarz Boga zaczynam dostrzegać wielkie cuda! Widzę piękno drugiego człowieka. To jest mój brat, moja siostra w Chrystusie! Pragnę jego dobra, gdy trzeba chcę mu pomóc słowem, uśmiechem, świadectwem, a nawet finansowo.

Jezu naucz mnie pościć tak jak Ty pościłeś, bo post jest piękny (patrz: Mk 1,12-15).

podpowiada Mateusz Podkówka

primi sui motori con e-max