2012/2013

3.12.2012 - droga Bożej chwały

Poniedziałek I tygodnia Adwentu

Ewangelia na dzisiaj (Mt 8, 5-11):

Jezus wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, mówiąc: «Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi». Rzekł mu Jezus: «Przyjdę i uzdrowię go». Lecz setnik odpowiedział: «Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: „Idź”, a idzie; drugiemu: „Chodź tu”, a przychodzi; a słudze: „Zrób to”, a robi». Gdy Jezus to usłyszał, zdziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: «Zaprawdę powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim».

Minutka ze Słowem:

droga Bożej chwały

Ostatnio miałem kłopot w pracy i wtedy miałem sen
ulotny
oczywiście

Po dwóch dniach wspomnienie o nim było tak nierzeczywiste:
- przecież to niemożliwe, abym tak zrobił
- to tylko pogorszy moją sytuację
- lepiej zaczekać i dobrze to przemyśleć

Ale Bóg, jak kropla za kroplą, drążył moje myśli
- a jeśli za tym kryje się naprawdę Pan?
- czyż to nie On mówi „Zrób to…”?
- zrób to…
- no, zrób to!

Cicha, cichutka myśl
czy to Głos, czy tylko złudzenie?

Posłuchałem i wtedy zdarzyły się cuda
naprawdę.

To było kilka tygodni temu. Odtąd inne ulotne myśli - zadania, zdarzyły się jeszcze parę razy. Nie bez oporu i wewnętrznej walki ryzykowałem. A wtedy Boża chwała objawiała się. Dla mnie to nowość, a mnie zawsze intrygowało, jak moja żona potrafi tak działać, jak to się dzieje? Czy to jest intuicja? Teraz już wiem, że nie.

podpowiada Tomasz Kamiński

2.12.2012 - pokój wam!

I Niedziela Adwentu

Ewangelia na dzisiaj (Łk 21, 25-28. 34-36):

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie. Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym».

Minutka ze Słowem:

pokój wam!

Masz kłopot? – Idź do Jezusa!
Jesteś chory? – On cię uzdrowi!
Twoje życie się nie układa? – Pan jest zbawieniem!

Alleluja! I chwała Panu!

Ale nie przywiązuj się do tego, bo to wszystko się skończy…
Umrzesz
i kropka.
A świat się skończy
naprawdę
naprawdę
naprawdę…

Choć wszystko jest coraz lepsze,
a świat taki piękny
i Bóg nam błogosławi,
rodzą się dzieci,
śpiewają ptaki,
a twój kolega się wreszcie nawrócił –
to i tak z każdym dniem zbliżamy się do krawędzi.

Chwała Panu, gdyż On nie mami nas
lecz mówi wprost
i nie pozwala mieć złudzeń…
ludzie mdleć będą ze strachu
moce niebios zostaną wstrząśnięte
Ale – bez paniki:
Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie
Jezus przychodzi do ciebie po wodach jeziora – niezależnie od tego jak bardzo jest głębokie, jak jest daleko od brzegu, jaka jest pora i jak bardzo wzburzone są wody. Nie posiadamy żadnego innego zabezpieczenia, niż On sam. Czy ty to widzisz? Czy widzisz Jego – obok ciebie? Teraz? Zawsze?

Nie ma się czego bać.
Pokój wam!

Tato! Bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi.

podpowiada Tomasz Kamiński

29.11.2012 - nabierzcie ducha, podnieście głowy!

Czwartek XXXIV tygodnia zwykłego

Ewangelia na dzisiaj (Łk 21, 20-28):

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Skoro ujrzycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wtedy wiedzcie, że jej spustoszenie jest bliskie. Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry; ci, którzy są w mieście, niech z niego uchodzą, a ci po wsiach, niech do niego nie wchodzą. Będzie to bowiem czas pomsty, aby się spełniło wszystko, co jest napisane. Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni. Będzie bowiem wielki ucisk na ziemi i gniew na ten naród: jedni polegną od miecza, a drugich zapędzą w niewolę między wszystkie narody. A Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż czasy pogan przeminą. Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie».

Minutka ze Słowem:

nabierzcie ducha i podnieście głowy!

Ten wstrząsający opis wydarzeń mających nastąpić przed ponownym przyjściem Syna Człowieczego niejednego z nas napawa ogromnym lękiem. Jest to zresztą całkiem normalne uczucie, które przecież towarzyszy człowiekowi od czasów Adama i Ewy. Instynkt samozachowawczy powoduje, że każdy z nas podświadomie dąży do zachowania życia i unikania cierpienia.

Czy jednak my, chrześcijanie, musimy się bać ponownego przyjścia naszego Zbawiciela? Wiele razy w swoim życiu przekonaliśmy się, że cierpienia, problemy, którymi byliśmy doświadczeni, tylko nas ubogacały i prowadziły do Chrystusa. Dzięki  nim mogliśmy zbliżyć się również do siebie. Dzięki nim mogliśmy spotkać się z Miłosiernym Panem i doświadczać uzdrowień ducha i ciała. 

Jesteśmy pewni, że jeżeli Bóg da nam dożyć czasów ostatecznych, to na pewno nas nie zostawi samych. Jest przecież naszym kochanym, nieskończenie miłosiernym TATUSIEM.

podpowiadają Renia i Andrzej Łukasiewiczowie

1.12.2012 - betlejemska mizeria?!

Sobota XXXIV tygodnia zwykłego

Ewangelia na dzisiaj (Łk 21, 34-36):

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym».

Minutka ze Słowem:

betlejemska mizeria?!

Szybkimi krokami zbliżają  się święta Bożego Narodzenia.  Przed nami okres przedświątecznych przygotowań. Każdy będzie chciał przeżyć go w jak najlepszej atmosferze: w gronie rodzinnym,  przy pięknie przyozdobionej choince i suto zastawionym stole.

Ale czy czas przedświątecznych przygotowań nie przysłoni nam prawdziwego sensu i celu świąt Bożego Narodzenia? Czy wśród tych wspaniałych kolorowych strojów i ozdób,  wyszukanych potraw i prezentów, będziemy mogli, potrafili i chcieli, zauważyć mizerię betlejemskiej stajenki? Czy będziemy chcieli w małym dziecku zobaczyć przychodzącego na świat Boga? Zbawiciela?

Panie daj nam łaskę, aby sprawy codzienne nigdy nie przysłoniły nam Ciebie. Amen.

podpowiadają Renia i Andrzej Łukasiewiczowie

28.11.2012 - takie proste i wspaniałe!

Środa XXXIV tygodnia zwykłego

Ewangelia na dzisiaj (Łk 21,12-19):

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą przed królów i namiestników. Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie się mógł oprzeć ani się sprzeciwić. A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie zginie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie».

Minutka ze Słowem:

takie proste i wspaniałe!

Niedawno słyszeliśmy świadectwo człowieka, który był uczestnikiem rekolekcji dla mężczyzn. Na czas tych rekolekcji zmuszony był  wziąć urlop. Ponieważ troszeczkę obawiał się reakcji kolegów i szefa,  na poczekaniu wymyślił małe kłamstewko, które miało przykryć  prawdziwy cel.  Wstał i powiedział: Wstydzę się tego i zapowiadam, że od tej pory będę mówił prawdę!

Takie proste i takie wspaniałe. Duch Święty działa! Chwała Panu!

Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie się mógł oprzeć ani się sprzeciwić  (Łk 21, 17).

podpowiadają Renia i Andrzej Łukasiewiczowie

30.11.2012 - czy potrafię?

Piątek XXXIV tygodnia zwykłego (św. Andrzeja Ap)

Ewangelia na dzisiaj (Mt 4, 18-22):

Gdy Jezus przechodził obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał dwóch braci, Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi». Oni natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim. A gdy poszedł stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci, Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał. A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim.

Minutka ze Słowem:

czy potrafię?

Czy potrafię zostawić wszystko i pójść za Tobą Panie?

Ile razy zawiodłeś się na mnie Panie? 

Ile razy wśród szumu rozmów, krzykliwych reklam, politycznych dysput i sensacyjnych informacji, nie byłem w stanie usłyszeć  Twojego  zaproszenia?

Ile razy nie odpowiedziałem na Twoje wołanie?

Ile razy zwlekałem lub po prostu udawałem, że nie słyszę?!

Staję teraz w pokorze przed Tobą, mój Zbawicielu i błagam Cię!

Zmiłuj się nade mną, Boże, w swojej łaskawości, w ogromie swego miłosierdzia wymaż moją nieprawość! Obmyj mnie zupełnie z mojej winy i oczyść mnie z grzechu mojego! Uznaję bowiem moją nieprawość, a grzech mój jest zawsze przede mną. (Ps 51)

podpowiadają Renia i Andrzej Łukasiewiczowie

27.11.2012 - oby Was nie zwiedziono!

Wtorek XXXIV tygodnia zwykłego

Ewangelia na dzisiaj (Łk 21, 5-11):

Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, Jezus powiedział: «Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony». Zapytali Go: «Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy się to dziać zacznie?» Jezus odpowiedział: «Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: „Ja jestem” oraz: „nadszedł czas”. Nie chodźcie za nimi. I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec». Wtedy mówił do nich: «Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będą silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie».

Minutka ze Słowem:

strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono

Programy ezoteryczne, czasopisma, broszurki, strony internetowe poświęcone wróżbom i różnym  bardziej lub mniej szalonym wizjom końca świata, przeżywają niespotykaną popularność. Przełączając kanały telewizyjne możesz natrafić na programy, w których ludzie dzwonią do tzw. wróżki, powierzają jej swoją przyszłość, największe swoje problemy, sekrety i plany. Nasuwa się pytanie: dlaczego to robią? Dlaczego ten program w ogóle jest emitowany? Z pewnością dla pieniędzy. Ale jak to możliwe, że w katolickim kraju, tego rodzaju programy cieszą się tak ogromną popularnością?! Czyżbyśmy w  miejsce, które z natury przeznaczone jest dla Boga, włożyli jakąś namiastkę - karykaturę boga?

Dla nas, chrześcijan, początkiem i końcem jest Jezus Chrystus. On nas nieustannie nawraca, uzdrawia, prowadzi i strzeże. To  On jest naszą alfą i omegą. Tylko w  Nim możemy pokładać nadzieję. On umarł za nasze grzechy i odkupił nas, abyśmy nie musieli bać się przyszłości  i śmierci. Dla nas ona jest początkiem wiecznego życia. Wiecznej szczęśliwości.

Panie, daj nam łaskę wiary, byśmy nigdy nie słuchali fałszywych proroków i  zawsze pokładali ufność tylko w Tobie i Twoim bezgranicznym miłosierdziu.

podpowiadają Renia i Andrzej Łukasiewiczowie