2012/2013

26.02.2012 - dramat w trzech odsłonach

I Niedziela Wielkiego Postu

Łatwo przychodzi mi się radować, łatwo przyjmować to co przyjemne, łatwo mi się nawet smucić; może trudniej przyjąć to co nie przyjemne, ale jak ciężko mi pościć! Dlaczego? Bo post wymaga ode mnie działania. Post to nie stagnacja, post to akcja. Post to dramat w trzech odsłonach:

Scena I – Post: To ja staję wobec siebie. W lustrze moich nałogów, słabości, grzechów. Potrzebuję je dostrzec. Pomaga mi w tym post, jako pewne wyrzeczenie, umartwienie ciała i woli.

Scena II – Modlitwa : To ja wobec Boga. Kiedy już dostrzegę swoje słabości i podejmę z nimi walkę nie mogę zapomnieć, iż bez Niego nic nie mogę uczynić. Nawrócić się to odwrócić swoją twarz od lustra upadków, a skierować ją od grzechu ku miłości. Stanąć z Bogiem twarzą w twarz i słuchać jak On mówi do mnie: KOCHAM CIĘ…

Scena III – Jałmużna: To ja wobec drugiego człowieka. Gdy już odwróciłem się od grzechu i patrzę na twarz Boga zaczynam dostrzegać wielkie cuda! Widzę piękno drugiego człowieka. To jest mój brat, moja siostra w Chrystusie! Pragnę jego dobra, gdy trzeba chcę mu pomóc słowem, uśmiechem, świadectwem, a nawet finansowo.

Jezu naucz mnie pościć tak jak Ty pościłeś, bo post jest piękny (patrz: Mk 1,12-15).

podpowiada Mateusz Podkówka

25.02.2012 - Jego spojrzenie!

sobota po Popielcu

Dawno temu widziałem film „Ben Hur”. Głównego bohatera wraz z innymi więźniami prowadzą w upale żołnierze rzymscy. Zatrzymują się przy studni. Ktoś podaje wykończonym więźniom wodę. Żołnierz odtrąca rękę i stanowczo zabrania. Ale przy studni jest akurat Jezus. Patrzy na żołnierza. Niczego nie mówi. Wystarcza Jego spojrzenie. Tak samo Lewiemu wystarczyło spojrzenie Jezusa: Jezus zobaczył celnika, imieniem Lewi, siedzącego w komorze celnej. Rzekł do niego: Pójdź za mną (patrz: Łk 5, 72-32).

Później wiele razy modliłem się, abym miał dar takiego właśnie spojrzenia. Nie umiem tak. Ale  zatem piorunującym wzrokiem, potrafię wzrokiem ranić na wiele sposobów.

Od dziś na nowo podejmę pracę, aby ten dar Pana przechodził przeze mnie. Moje zadanie na Wielki Post.

podpowiada Tomasz Kamiński

22.02.2012 - Ojciec odda

Środa Popielcowa

Kiedy kilka lat temu zakładałem firmę. Zastanawiałem się czy nie zamówić wizytówek, aby się rozreklamować. W końcu jednak zauważyłem, że nie jest mi to potrzebne, gdyż przecież i tak wciąż mam zlecenia. Co więcej, jest ich dokładnie tyle, ile jestem w stanie wykonać. No właśnie: przecież zawsze modlę się, aby Pan dawał mi pracę na utrzymanie rodziny. A więc nie mogę dziwić się, że On zajmuje się planowaniem.

Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane (Mt 6,31-33). W każdej sprawie: szukasz żony lub męża, dobrze pracujesz i szukasz uznania szefa (podwyżki), uczyniłeś coś, za co chciałbyś być pochwalony: nie trąb przed sobą, nie promuj, nie reklamuj siebie. Nie trąb przed sobą, ale wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie (patrz: Mt 6, 1-6. 16-18).

Czy naprawdę wierzysz, że wszystko jest w ręku Boga, że to wszystko, czego potrzebujesz, a czego nie masz, będzie Tobie dodane? Psalmista mówi: Daremnym jest dla was wstawać przed świtem, wysiadywać do późna - dla was, którzy jecie chleb zapracowany ciężko; tyle daje On i we śnie tym, których miłuje (Ps 127, 2).

podpowiada Tomasz Kamiński

24.02.2012 - nie szukaj uniformu!

 

piątek po Popielcu

Są tacy, którzy trwają przed Najświętszym Sakramentem w milczeniu. Wpatrują się w Oblicze, kontemplują i wchłaniają Je. Są tacy, którzy raczej modlą się głośno, a przy tym wyrażają się w gestach. Są tacy, którzy modlą się na różańcu, tacy, którzy wolą litanie lub tacy, którzy nade wszystko ukochali psalmy… Jedni szukają Boga w górach, a inni w chorych. Jedni tak, a drudzy tak…

 

A potem są pytania: dlaczego wy,  z Odnowy, robicie tak, a nie tak? Dlaczego wy, z Neo, robicie tak, a nie tak? Dlaczego wy, od Franciszkanów, nie robicie tak, jak my? A wy, od Jezuitów? A dlaczego wy tak, a nie tak, jak my? W tych pytaniach jest coś z pytania, z dzisiejszej Ewangelii: Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?

A Kościół, to nie wojsko. Pan nie wkłada nam uniformów, ale białą szatę. Duch Pana jest Pieśnią, Wiatrem, Różnorodnością, Bogactwem… Nie musisz ich rozumieć, ale pokochaj tych, do których Bóg przychodzi inaczej niż do ciebie. Czyż Mu nie wolno?

podpowiada Tomasz Kamiński

23.02.2012 - nie ma takiej zasady

czwartek po Popielcu

Jakiż on jest dobry i pobożny, a jaki uczynny – a tak źle go szef traktuje… Jakaż ona jest dobra i otwarta, a ludzie tak jej dokuczają… Czy to jest sprawiedliwe? A czy to jest sprawiedliwe, że zabili najlepszego, najbardziej kochającego, najbardziej rozmodlonego, naj…, naj…, naj…? Czy to jest sprawiedliwe?

Nie – żeby poprzestali na złym traktowaniu. Nie – żeby poprzestali na dokuczaniu. Nie – żeby poprzestali na obgadywaniu. Nie – żeby poprzestali na odrzuceniu i wyobcowaniu. Nie. Zabili! O sobie samym powiedział: Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony…, będzie zabity (patrz: Łk 9, 22-25).

Nie ma takiej zasady, według której ci dobrzy, pobożni, obdarowani charyzmatami, zaangażowani, itp. – będą mieć życie przynajmniej spokojne. Nie. A skoro spotkało to Tego „Naj”, to czego mogę oczekiwać ja – bynajmniej nie „naj”?

A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: «Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi! Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym?» (Łk 23,27-28.31).

podpowiada Tomasz Kamiński