2012/2013

24.12.2012 - Dzień dobry, Panie Boże!

Poniedziałek IV tygodnia Adwentu (Wigilia Bożego Narodzenia)

Ewangelia na dzisiaj (Łk 1, 67-79):

Zachariasz, ojciec Jana, został napełniony Duchem Świętym i prorokował, mówiąc: «Błogosławiony Pan, Bóg Izraela, bo lud swój nawiedził i wyzwolił, i wzbudził dla nas moc zbawczą w domu swego sługi, Dawida: jak zapowiedział od dawna przez usta swych świętych proroków; że nas wybawi od naszych nieprzyjaciół i z ręki wszystkich, którzy nas nienawidzą; że naszym ojcom okaże miłosierdzie i wspomni na swe święte przymierze, na przysięgę, którą złożył ojcu naszemu, Abrahamowi. Da nam, że z mocy nieprzyjaciół wyrwani służyć Mu będziemy bez lęku, w pobożności i sprawiedliwości przed Nim, po wszystkie dni nasze. A i ty, dziecię, zwać się będziesz prorokiem Najwyższego, gdyż pójdziesz przed Panem przygotować Mu drogi; Jego ludowi dasz poznać zbawienie, przez odpuszczenie mu grzechów, dzięki litości serdecznej naszego Boga, z jaką nas nawiedzi z wysoka Wschodzące Słońce, by światłem stać się dla tych, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają, aby nasze kroki skierować na drogę pokoju».

Minutka ze Słowem

Dzień dobry, Panie Boże!

Czytając Pieśń Zachariasza, która jest dzisiejszą Ewangelią, nasuwają nam się słowa: „poranne przywitanie”. Pieśń ta jest nieodłącznym elementem Jutrzni, którą wiele osób odmawia jako swoją pierwszą modlitwę dnia, tym samym rozpoczynając swój dzień z Panem Bogiem.

Mile wspominamy wspólny wyjazd z Duszpasterstwem Akademickim w Bieszczady, który obrazuje to, czym chcielibyśmy się podzielić. Każdego ranka wszyscy witaliśmy się, obdarowując wzajemnie uśmiechem i ciepłym pozdrowieniem. Czyniliśmy to nie tylko między sobą, ale także z Panem Bogiem, właśnie poprzez wspólne odmawianie Jutrzni. W ten sposób chcieliśmy i Jemu powiedzieć „Dzień dobry!”, ofiarować rozpoczynający się dzień i obdarzyć ciepłym pozdrowieniem, tak, jak robiliśmy to względem siebie.

Dobry Boże! Chcemy każdy dzień rozpoczynać, witając się z Tobą. Tobie chcemy powierzyć nasze codzienne radości i troski, wiedząc, że Ty masz najpiękniejszy plan dla nas. Błogosławiony bądź Panie za każde dobro, które z Twych rąk otrzymujemy. Amen.

podpowiadają Marta Jasińska i Patryk Cyroń (narzeczeni)

23.12.2012 - dotrzymana obietnica

IV Niedziela Adwentu

Ewangelia na dzisiaj (Łk 1, 39-45):

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: «Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w łonie moim. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana».

dotrzymana obietnica…

Jak często słyszymy w naszym życiu słowo „obiecuję”? Jak często my komuś obiecujemy, a później ciężko jest nam wywiązać się z danego słowa? W dzisiejszej Ewangelii słyszymy: Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana ( Łk 1, 45). Maryja, choć pełna niepokoju, całkowicie zaufała Bogu, a On dotrzymał swojej obietnicy.

Zdarza się, że spotyka nas rozczarowanie związane z niedotrzymaniem obietnicy przez drugiego człowieka, przez co później nie potrafimy zaufać. Nie tylko ludziom, ale także i Panu Bogu. Boimy się oddać Mu nasze trudności oraz sprawy, które nas dotykają, aby nie doświadczyć po raz kolejny zawodu. Lecz Pan Bóg mówi dziś do każdego z nas tak, jak powiedział do Maryi: Nie bój się, zaufaj Mi, a wszystko będzie dobrze, dla mnie nie ma nic niemożliwego.On przychodzi, aby zabrać nasz strach i zapewnić, że dotrzyma każdej obietnicy, jeżeli tylko Mu zaufamy.

Dobry Boże! Prosimy Cię, napełniaj nasze serca pokojem, abyśmy jak Maryja, potrafili bezgranicznie zaufać Twym obietnicom oraz naucz nas składać innym tylko takie obietnice, które będziemy potrafili wypełnić.

podpowiadają Marta Jasińska i Patryk Cyroń (narzeczeni)

20.12.2012 - Tak!

Czwartek III tygodnia Adwentu

Ewangelia na dzisiaj (Łk 1,25-38):

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca. Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa! Wtedy odszedł od Niej anioł.

Minutka ze Słowem:

Tak!

Przed tajemnicą Zwiastowania staję zawsze w pokorze, radości, nadziei i ufności. Emmanuel – Bóg z nami, przychodzi  do człowieka.  Do mnie i do Ciebie. Przychodzi, bo zobaczył całą naszą biedę, ból, cierpienie, choroby, śmierć. Przychodzi z miłości, by dać życie za życie. Matką Boga zostaje młoda dziewczyna, która jednym TAK odmieniła nasze życie.

Maryjo, Matko dziękuję. Proszę ucz mnie prawdziwego zawierzenia. Ucz dostrzegać głos Boga w moim życiu. Ucz jak mówić „Tak” i wypełniać wolę Ojca. Przyjdź Panie Jezu. Amen.

podpowiada Justyna Niemczyk

22.12.2012 - wielbić

Sobota III tygodnia Adwentu

Ewangelia na dzisiaj (Łk 1,46-56):

W owym czasie Maryja rzekła: „Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, Zbawcy moim. Bo wejrzał na uniżenie swojej służebnicy, oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia. Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, święte jest imię Jego. A Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenia nad tymi, co się Go boją. Okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich. Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych. Głodnych nasycił dobrami, a bogatych z niczym odprawił. Ujął się za swoim sługą, Izraelem, pomny na swe miłosierdzie. Jak obiecał naszym ojcom, Abrahamowi i jego potomstwa na wieki”. Maryja pozostała u Elżbiety około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.

Minutka ze Słowem:

wielbić

Razem z Maryją chcę dziś wysławiać Boga i ogłaszać Jego wielkość i miłosierdzie w moim życiu.

 

Uwielbiam Cię Boże, Ojcze - Twoja miłość przemienia moje życie.

Uwielbiam Cię Boże Ojcze - kochasz na zawsze i bezwarunkowo.

Uwielbiam Cię Boże Ojcze - Jesteś żywy i obecny w swoim Kościele.

Uwielbiam Cię Boże Ojcze - nie łamiesz trzciny nadłamanej, ani nie gasisz knotka o słabym płomieniu.

Uwielbiam Cię Boże Ojcze – Ty nie pozwalasz mi odejść.

Uwielbiam Cię Boże Ojcze - troszczysz się o mnie.

Uwielbiam Cię Boże Ojcze - moje imię jest wyryte na Twoich dłoniach.

Uwielbiam Cię Boże Ojcze - przychodzisz mimo drzwi zamkniętych.

Uwielbiam Cię Boże Ojcze - pochylasz się nad każdym.

Uwielbiam Cię Boże Ojcze - masz dla nas czas.

Uwielbiam Cię Boże Ojcze - jesteś cierpliwy i łaskawy.

Uwielbiam Cię Boże Ojcze - przychodzisz w sakramentach.

Uwielbiam Cię Boże Ojcze - karmisz swoim Ciałem.

Uwielbiam Cię Boże Ojcze - nie masz względu na osoby.

Uwielbiam Cię Boże Ojcze.

Przyjdź Panie Jezu. Amen.

 podpowiada Justyna Niemczyk

19.12.2012 - nadzieja

Środa III tygodnia Adwentu

Ewangelia na dzisiaj (Łk 1,5-25):

Za czasów Heroda, króla Judei, żył pewien kapłan, imieniem Zachariasz, z oddziału Abiasza. Miał on żonę z rodu Aarona, a na imię było jej Elżbieta. Oboje byli sprawiedliwi wobec Boga i postępowali nienagannie według wszystkich przykazań i przepisów Pańskich. Nie mieli jednak dziecka, ponieważ Elżbieta była niepłodna; oboje zaś byli już posunięci w latach. Kiedy w wyznaczonej dla swego oddziału kolei pełnił służbę kapłańską przed Bogiem, jemu zgodnie ze zwyczajem kapłańskim przypadł los, żeby wejść do przybytku Pańskiego i złożyć ofiarę kadzenia. A cały lud modlił się na zewnątrz w czasie kadzenia. Naraz ukazał mu się anioł Pański, stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia. Przeraził się na ten widok Zachariasz i strach padł na niego. Lecz anioł rzekł do niego: Nie bój się Zachariaszu! Twoja prośba została wysłuchana: żona twoja Elżbieta urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan. Będzie to dla ciebie radość i wesele; i wielu z jego narodzenia cieszyć się będzie. Będzie bowiem wielki w oczach Pana; wina i sycery pić nie będzie i już w łonie matki napełniony będzie Duchem Świętym. Wielu spośród synów Izraela nawróci do Pana, Boga ich; on sam pójdzie przed Nim w duchu i mocy Eliasza, żeby serca ojców nakłonić ku dzieciom, a nieposłusznych - do usposobienia sprawiedliwych, by przygotować Panu lud doskonały. Na to rzekł Zachariasz do anioła: Po czym to poznam? Bo ja jestem już stary i moja żona jest w podeszłym wieku. Odpowiedział mu anioł: Ja jestem Gabriel, który stoję przed Bogiem. A zostałem posłany, aby mówić z tobą i oznajmić ci tę wieść radosną. A oto będziesz niemy i nie będziesz mógł mówić aż do dnia, w którym się to stanie, bo nie uwierzyłeś moim słowom, które się spełnią w swoim czasie. Lud tymczasem czekał na Zachariasza i dziwił się, że tak długo zatrzymuje się w przybytku. Kiedy wyszedł, nie mógł do nich mówić, i zrozumieli, że miał widzenie w przybytku. On zaś dawał im znaki i pozostał niemy. A gdy upłynęły dni jego posługi kapłańskiej, powrócił do swego domu. Potem żona jego, Elżbieta, poczęła i pozostawała w ukryciu przez pięć miesięcy. Tak uczynił mi Pan - mówiła - wówczas, kiedy wejrzał łaskawie i zdjął ze mnie hańbę w oczach ludzi.

Minutka ze Słowem:

nadzieja

Bóg przychodzi z nadzieją do mojego serca. Wyobrażam sobie radość Elżbiety. Jej wdzięczność i otwartość na Dar, który otrzymała od Pana.  Dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych. To On ma plan względem mojego życia. Wzywa mnie do otwartości, zaufania w podejmowaniu Jego natchnień. Wzywa mnie do słuchania i przyjmowania Jego Słowa. 

Panie proszę rozpalaj swoje pragnienia w moim sercu. Przychodź z nadzieją, wiarą i ufnością, że dla Ciebie wszystko jest możliwe. Zabieraj wszelkie zniechęcenia i rutynę. Otwieraj na Ducha Świętego, który ożywia i uświęca. Tylko Ty jesteś moim Bogiem i chcę należeć do Ciebie. Przyjdź Panie Jezu. Amen.

podpowiada Justyna Niemczyk

21.12.2012 - nieść Boga

Piątek  III tygodnia Adwentu

Ewangelia na dzisiaj (Łk 1,39-45):

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana.

Minutka ze Słowem:

nieść  Boga

Bardzo lubię rozważać tajemnicę Nawiedzenia. Modląc się na różańcu wspominamy: „Któregoś Ty, o Panno do Elżbiety niosła”. Nieść ludziom Boga. Tego uczy mnie Maryja. Ona zaniosła Jezusa do Elżbiety. Chciała się razem z nią cieszyć, być z nią i pomagać jej.

Czy ja niosę Jezusa, którego przyjmuję w Eucharystii innym ludziom? Czy moje życie wskazuje na Jego obecność we mnie? Czy moje spotkania z innymi przynoszą radość i pokój?

Panie Jezu, chcę nieść Ciebie ale jestem w tym nieporadna i słaba. Proszę daj mi Twojego Ducha, który przeniknie moje serca. Daj siłę do niesienia Ciebie w codzienności, wszędzie tam gdzie jestem. Dziękuje za wszystkich, którzy swoim życiem dają mi Ciebie. Przyjdź Panie Jezu. Amen.

podpowiada Justyna Niemczyk

 

 

 Piątek  III tygodnia Adwentu

Ewangelia na dzisiaj (Łk 1,39-45):

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana.

Minutka ze Słowem:

nieść  Boga

Bardzo lubię rozważać tajemnicę Nawiedzenia. Modląc się na różańcu wspominamy: „Któregoś Ty, o Panno do Elżbiety niosła”. Nieść ludziom Boga. Tego uczy mnie Maryja. Ona zaniosła Jezusa do Elżbiety. Chciała się razem z nią cieszyć, być z nią i pomagać jej.

Czy ja niosę Jezusa, którego przyjmuję w Eucharystii innym ludziom? Czy moje życie wskazuje na Jego obecność we mnie? Czy moje spotkania z innymi przynoszą radość i pokój?

Panie Jezu, chcę nieść Ciebie ale jestem w tym nieporadna i słaba. Proszę daj mi Twojego Ducha, który przeniknie moje serca. Daj siłę do niesienia Ciebie w codzienności, wszędzie tam gdzie jestem. Dziękuje za wszystkich, którzy swoim życiem dają mi Ciebie. Przyjdź Panie Jezu. Amen.

podpowiada Justyna Niemczyk

18.12.2012 - nie bój się!

Wtorek III tygodnia Adwentu

Ewangelia na dzisiaj (Mt 1,18-24):

Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów . A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: Bóg z nami. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie.

Minutka ze Słowem:

nie bój się!

O świętym Józefie mówimy, że jest człowiekiem zawierzenia. Zaufał Bogu, chociaż po ludzku całe jego życie się zachwiało. Wszystkie plany które miał, w jednej chwili legły w gruzach, ale on nie poddał się. Nie dał się przestraszyć. A jak jest ze mną? Czy poddaję się lękowi, który potrafi obezwładnić, sparaliżować, odebrać całą chęć i siłę do działania? Czy uciekam, kiedy przychodzą trudności? 

Podczas rekolekcji, w których ostatnio uczestniczyłam po raz kolejny uświadomiłam sobie, że tylko ufając Bogu i zawierzając Jemu swoje życie potrafię przezwyciężyć strach, który jest we mnie.  Dla Boga i z Bogiem mogę wszystko!

Duchu Święty, proszę przyjdź z łaską ufności. Mów do mojego serca, że nie musi się lękać. Dodawaj mi odwagi w każdej sytuacji życia. Chcę żyć pełnią Twej łaski i dzielić się nią z innymi. Zawierzam Ci całe moje życie i życie moich bliskich. Przyjdź Panie Jezu. Amen.

podpowiada Justyna Niemczyk