2012/2013

7.10.2012 - wskazówka dla Rodziców

XXVII Niedziela Zwykła

Ewangelia na dzisiaj (Mk 10,2-16):

Faryzeusze przystąpili do Jezusa i chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę. Odpowiadając zapytał ich: „Co wam nakazał Mojżesz?” Oni rzekli: „Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić”. Wówczas Jezus rzekł do nich: „Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg «stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem». A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela”. W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: „Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo”. Przynosili Mu również dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego. A Jezus widząc to oburzył się i rzekł do nich: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego”. I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je.

Minutka ze Słowem:

wskazówka dla Rodziców

W dzisiejszym czytaniu Jezus mówi o dwóch pragnieniach. Pierwszym z nich jest to, aby dbać z całego serca i z miłości o swoje małżeństwo. On również bardzo pragnie tego, by mąż i żona żyli razem i dążyli do świętości.

A drugim najgłębszym pragnieniem Jezusa jest to, aby dzieci zawsze mogły przychodzić do Niego, daje nam przy tym obietnicę, że będziemy w królestwie Bożym.

Panie Jezu dziękuję Ci za moich rodziców oraz za wszystkie rodziny na  świecie. Proszę Cię również, błogosław wszystkim małżonkom i dodawaj im siły by umieli zawsze kroczyć z Tobą przez życie. Amen

podpowiada Basia Spyrka

6.10.2012 - najwspanialszy Tato!

Sobota XXVI tygodnia zwykłego

Ewangelia na dzisiaj (Łk 10, 17-24):

Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością mówiąc: „Panie, przez wzgląd na Twoje imię, nawet złe duchy nam się poddają”. Wtedy rzekł do nich: „Widziałem szatana spadającego z nieba jak błyskawica. Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi. Jednak nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie”. W tej właśnie chwili Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Ojciec mój przekazał Mi wszystko. Nikt też nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić”. Potem zwrócił się do samych uczniów i rzekł: „Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli”.

Minutka ze Słowem:

najwspanialszy Tato!

- Mój tato jest najsilniejszy!

- A mój najmądrzejszy!

- A mój tato jest najlepszy!

- Nie, to mój tato jest najlepszy!

Znasz to skądś? Tak o swoim tacie zazwyczaj opowiadają małe dzieci. W ich oczach osoba taty jest najwspanialsza. I to jest bardzo piękne.

Wczytuję się w dzisiejszą Ewangelię i widzę że Chrystus raduje się właśnie z tego, jak dobry jest Jego Tato. Wyobrażam sobie twarz Pana Jezusa rozpromienią wielkim uśmiechem i Jego oczy, które pod wpływem tego uśmiechu, mrużą się w szparki. Syn Boży tak bardzo się cieszy, bo wie że Bóg Ojciec jest nieskończenie dobry, jest miłosierny, jest najwspanialszy. 

Jezu dziękuję Ci, że pokazujesz mi jak dobry jest Bóg Ojciec. Dziękuję Ci, że mnie powołałeś do życia, bym i ja mogła być córką tego samego Ojca. Pomóż nam Panie stawać się jak małe dzieci, byśmy swoją maleńkością radowali oblicze Boga. 

podpowiada Ola Maszestow

3.10.2012 - Jezu cichy...

Środa XXVI tygodnia zwykłego

Ewangelia na dzisiaj (Łk 9,57-62):

Gdy Jezus z uczniami szedł drogą, ktoś powiedział do Niego: „Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz”. Jezus mu odpowiedział: „Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć”. Do innego rzekł: „Pójdź za Mną”. Ten zaś odpowiedział: „Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca”. Odparł mu: „Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże”. Jeszcze inny rzekł: „Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu”. Jezus mu odpowiedział: „Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego”.

Minutka ze Słowem:

Jezu cichy...

Pan Jezus chodząc po Jerozolimie nie raz był zmęczony. Tłumy ludzi nieustannie szły za Nim, by słuchać Jego nauki i prosić Go o uzdrowienie. Zdarzali się też ludzie, którzy pełni zachwytu osobą Chrystusa, chcieli iść za Nim i naśladować Go. Ci jednak o których dziś w Ewangelii czytamy, nie umieli jeszcze w tamtym momencie otworzyć swojego serca, by naprawdę zamieszkał w nich Pan. Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć. Bóg najchętniej zamieszkuje w czystych sercach ludzi. Tam znajduje odpocznienie.

Przypomina mi się pewna siostra zakonna, która opowiadała mi o sile, jaką czerpie z Adoracji. Ta siostra, szczególnie ceniła sobie taką modlitwę, kiedy jej zmysły i rozum nie pozwalały odczuć obecności Boga. Wtedy - powiedziała - myślę sobie że Pan Jezus jest dziś bardzo zmęczony i przyszedł odpocząć do mojego serca.

Śpij Panie Jezu - nie musisz nic mówić  - wiem że Jesteś!

O Dobry Boże, daj nam prosimy tę łaskę, by nasze serca stały się Twoim mieszkaniem. Jezu cichy i serca pokornego, uczyń serca nasze według serca Twego!

podpowiada Ola Maszestow

5.10.2012 - Czas Miłosierdzia!

Piątek XXVI tygodnia zwykłego

Ewangelia na dzisiaj (Łk 10,13-16):

Jezus powiedział: „Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno by się nawróciły, siedząc we włosiennicy i w popiele. Toteż Tyrowi i Sydonowi lżej będzie na sądzie niżeli wam. A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz. Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał”.

Minutka ze Słowem:

Czas Miłosierdzia!

Dziś w Ewangelii dotykają nas twarde słowa Jezusa na temat Sądu Ostatecznego. Mamy świadomość, że wszyscy jesteśmy grzesznikami marnującymi łaski i godność dzieci Bożych, ale czy pamiętamy, że zanim nastąpi sprawiedliwość Boża, Pan dał nam czas Miłosierdzia? Święta Faustynka, którą Kościół dziś wspomina w swoim dzienniczku pod numerem 1448 napisała: „Pisz, mów o moim miłosierdziu. Powiedz duszom, gdzie mają szukać pociech, to jest w trybunale miłosierdzia, tam są największe cuda, które się nieustannie powtarzają. Aby zyskać ten cud, nie trzeba odprawiać dalekiej pielgrzymki ani też składać jakiś zewnętrznych obrzędów, ale wystarczy przystąpić do stóp zastępcy mojego z wiarą i powiedzieć mu całą nędzę swoją, a cud miłosierdzia Bożego okaże się w całej pełni. Choćby dusza była jak trup rozkładająca się i choćby po ludzku już nie było wskrzeszenia, i wszystko już stracone - nie tak jest po Bożemu, cud miłosierdzia Bożego wskrzesza tę duszę w całej pełni. O biedni, którzy nie korzystają z tego cudu miłosierdzia Bożego; na darmo będziecie wołać, ale będzie już za późno."

Jezu, dziękuję Ci za Twoje miłosierdzie jakiego naprawdę doświadczam w sakramencie pojednania.Dziękuję za tych, którzy z miłością służą nam jako spowiednicy. O daj im Panie potrzebne łaski, by będąc szafarzami Twojego miłosierdzia, stawali się coraz bardziej do Ciebie podobni.

podpowiada Ola Maszestow

2.10.2012 - nasze Anioły!

Wtorek XXVI tygodnia zwykłego (Aniołów Stróżów)

Ewangelia na dzisiaj (Mt 18,1-5.10):

W tym czasie uczniowie przystąpili do Jezusa z zapytaniem: „Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim?” On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł: „Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim. I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje. Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie”.

Minutka ze Słowem:

nasze Anioły

Czy spotkaliście kiedyś duszę prawdziwie dziecięcą w skórze dorosłego? Mnie czasami jest dane poznać takich ludzi. Podczas wakacji spotkałam osiemdziesięcioletnią zakonnicę o lekko przygarbionej sylwetce i pomarszczonej twarzy. Wystarczyło jednak zamienić z nią kilka słów i od razu było jasne, że to starsze już ciało zamieszkuje dusza prawdziwie dziecięca. Jej prostota, pokora i ufność były tak wyraziste, że osoby które z nią rozmawiały (nie tylko ja) miały poczucie, że spotkały osobę świętą.

Podziwiam codzienny heroizm wiary takich ludzi. Ich zawierzenie Temu, którego nazywają swoim Ojcem. I jeszcze ich nieustające wysiłki, by samemu jak najmniej ranić Tatusia, bo przecież On tak wiele smutku doznaje od innych ludzi. Tak - dzieci Boże - nasi braci i siostry -  modlą się z aniołami za nas, byśmy i my doszli to takiej miłości.

Aniele Stróżu - mój przyjacielu - dziękuję Ci, że ciągle mówisz o mnie Bogu; dziękuję Ci, że jestem Twoją nieustającą troską. Chcę Ciebie słuchać, bo nasz Bóg Ojciec postanowił że będziesz przy mnie, bym nie zagubiła drogi dziecięctwo Bożego.

podpowiada Ola Maszestow

4.10.2012 - ugościć Boga

Czwartek XXVI tygodnia zwykłego

Ewangelia na dzisiaj (Łk 10, 1-12):

Spośród swoich uczniów wyznaczył Pan jeszcze innych, siedemdziesięciu dwóch, i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście ze sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie. Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: «Pokój temu domowi». Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają; bo zasługuje robotnik na swą zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: «Przybliżyło się do was królestwo Boże». Lecz jeśli do jakiego miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie: «Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam. Wszakże to wiedzcie, że bliskie jest królestwo Boże». Powiadam wam: Sodomie lżej będzie w ów dzień niż temu miastu”.

Minutka ze Słowem:

ugościć Boga

Staropolskie przysłowie mówi: Gość w dom, Bóg w dom! Pan Jezus i dziś wysyła swoich uczniów do naszych domów. Czy kiedykolwiek w moim gościu: koleżance, sąsiadce, rodzinie, rozpoznałem ucznia Jezusa? Czy właśnie ze względu na Pana pozwoliłam, by w cieple mojego domu ogrzali się ci, których Bóg wybrał na swoich uczniów?

W liście do Hebrajczyków czytamy: Nie zapominajmy też o gościnności, gdyż przez nią niektórzy, nie wiedząc, aniołom dali gościnę (Hbr 13,2). Przecież często dzieje się tak, że ten, którego podejmujemy ofiarowuje nam więcej niż my jemu. Jakaż będzie nasza radość w niebie, kiedy okaże się, że przyjmując ludzi ugościliśmy Boga samego!

Święty Franciszku z Asyżu - patronie dnia dzisiejszego, ty w każdym człowieku widziałeś brata.Wstawiaj się za nami byśmy tak jak Ty, rozpoznawali Pana Jezusa w tych, których Bóg nam daje. Duchu Święty napełnij odwagą swoich kapłanów by z radością szli do ludzi głosić Dobrą Nowinę. Ty sam spraw by napotykali na otwarte drzwi ich serc.

podpowiada Ola Maszestow

1.10.2012 - Dziecięctwo Boże!

Poniedziałek XXVI tygodnia zwykłego

Ewangelia na dzisiaj (Łk 9,46-50):

Uczniom Jezusa przyszła myśl, kto z nich jest największy. Lecz Jezus, znając myśli ich serca, wziął dziecko, postawił je przy sobie i rzekł do nich: „Kto przyjmie to dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmie, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki”. Wtedy przemówił Jan: „Mistrzu, widzieliśmy kogoś, jak w imię twoje wypędzał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodzi z nami”. Lecz Jezus mu odpowiedział: „Nie zabraniajcie; kto bowiem nie jest przeciwko wam, ten jest z wami”.

Minutka ze Słowem:

Dziecięctwo Boże

Patronką dnia dzisiejszego jest święta Terasa od Dzieciątka Jezus - bardzo bliska i droga mi osoba. Czytam jej "Dzieje duszy" i widzę, jak piękna jest  "mała droga dziecięctwa duchowego", którą Bóg jej podarował. Mała Tereska uczy mnie radowania się własną maleńkością i szukania tego co niewielkie w oczach ludzi, a cenne w oczach Pana. Bóg Ojciec ukochał to co maleńkie: Kto bowiem wśród Was wszystkich jest najmniejszy ten jest wielki.

Nasz Pan do tego stopnia upodobał sobie maleńkość że sam przyszedł na świat w postaci dzieciątka i istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi (Flp 2, 6-7 ).

Kochana święta Teresko - dziękuję Ci za Twoje radykalne pójście za Panem Jezusem. Dziękuję że przetarłaś dla nas drogę na skróty do Nieba i że ciągle zagrzewasz nas do walki duchowej. Prosimy: nie ustawaj w modlitwie za nami, byśmy tak jak Ty mogli kiedyś dojść do nieba – miejsca, które zamieszkują jedynie dusze pokorne.

podpowiada Aleksandra Maszestow