2015

20.07.2015 - być posłańcem Boga

Poniedziałek XVI tygodnia zwykłego

Ewangelia na dzisiaj (Mt 12, 38-42):

Niektórzy z uczonych w Piśmie i faryzeuszów rzekli do Jezusa: «Nauczycielu, chcielibyśmy jakiś znak widzieć od Ciebie». Lecz On im odpowiedział:  «Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza. Albowiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach wielkiej ryby, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w łonie ziemi. Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni wskutek nawoływania Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz. Królowa z Południa powstanie na sądzie przeciw temu plemieniu i potępi je; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon».

Minutka ze Słowem:

być posłańcem Boga

Ponieważ Bóg kocha wszystkich ludzi, robi wszystko, aby sprowadzić ich na dobrą drogę. Do realizacji swoich planów „odzyskiwania” człowieka, Bóg  bardzo często angażuje  jakiegoś innego człowieka.  Takim posłańcem dla miasta Niniwy był Jonasz, takimi apostołami Boga dla całego narodu wybranego byli starotestamentalni prorocy, takim był św. Jan Chrzciciel, takim posłańcem dla ludów pogańskich był apostoł narodów - św. Paweł … i ogromna rzesza świętych, błogosławionych i setki tysiące, a może miliony anonimowych posłańców.

Strategia Boga pod tym względem  nie zmieniała się przez wieki. Można powiedzieć, że jest to znak firmowy naszego Boga.  Na naszej drodze życia nieustannie pojawiają się osoby, dzięki którym wracamy na dobrą drogę, dzięki którym wzrastamy i rozwijamy się w wierze …. i trzeba o tym wiedzieć, że to nie są przypadkowe spotkania! To działanie Boga!

Nas również Bóg powołał do bycia jego posłańcami … dla kogoś, kto akurat tego potrzebuje. To może być mąż, żona, dziecko, sąsiadka, współpracownik, kolega, czy koleżanka … a może ktoś całkiem przypadkowy (choć przypadki występują tylko w gramatyce).

Panie daj nam Swojego Ducha, który napełni nas i uzdolni nas do radosnego niesienia Ewangelii wszystkim tym, do których nas posyłasz.

podpowiadają Renia i Andrzej Łukasiewiczowie

primi sui motori con e-max