2015

22.08.2015 - wieczna Matka

Sobota XX tygodnia zwykłego

Ewangelia na dzisiaj (Łk 1,26-38a):

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: «Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami». Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida.
Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?» Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego». Na to rzekła Maryja: «Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa». Wtedy odszedł od Niej anioł.

Minuta ze Słowem

wieczna Matka

Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus.

Bóg hojnie nagradza tych, którzy mówią Jemu: „Tak”. Niezależnie od życiowych burz. Dzięki zgodzie Maryi , Jezus przyszedł na nasz świat. Swoją zgodą Maryja udekorowała nasze życie. Ona najpiękniej Bogu mówiła TAK i była wierna do końca. Tak jak wiele Matek w Afryce i na całym świecie.

„Big Boy” to przezwisko jednego z naszych chłopców. W zeszłym tygodniu obchodził  urodziny. Wie, że jest na leczeniu ARV i wie też, że jest zarażony wirusem HIV. Jego Matka zmarła kilka lat temu. Big Boy zawsze będzie pamiętał dzień jej odejścia, ponieważ jego Matka to jedyna kobieta, którą kochał w życiu. Wszyscy wiedzą, że lubi bardzo balony. W dniu jego urodzin kupiliśmy kilkanaście balonów i tak cała poczekalnia w naszej klinice była w balonach, wszyscy wiedzieli, kto ma dziś urodziny - Big Boy - bo tylko on uwielbia balony! Nawet niektórzy chorzy przynieśli kilka balonów, tylko po to by chłopakowi zrobić przyjemność. Po małej celebracji Big Boy pozbierał wszystkie balony, a potem ku zdziwieniu innych puścił je w stronę nieba, i powiedział: „To dla mojej Mamy… jest już w niebie”. Kiedy odchodziła, obiecała, ze każdego dnia będzie mi posyłać balony z nieba, a to będzie znakiem, że jest przy mnie… Posłałem je z powrotem, bo nie chcę by wydawała daremne pieniądze, nigdy ich za wiele nie miała, ale ufam, że jutro też mi pośle, aż do dnia, kiedy do niej dołączę.

Nie wiem, kiedy chłopak do niej dołączy, ale może już niedługo. On wie o tym lepiej niż my. Kiedy widzi balony ma pewność, że jego Matka jest przy nim, jedyna kobieta, którą kocha…

Każdy z nas ma taką Matkę w Niebie, która zgodziła się na nasze ziemskie życie i jest z nami, wiecznie młoda i piękna, bo kocha każdego z nas.

Panie Jezu, dziękuję Ci za naszą, wspólną wieczną Matkę Maryję.

podpowiada s. Dolores

primi sui motori con e-max