2015

29.10.2015 - Pan czeka

Czwartek XXX tygodnia zwykłego

Ewangelia na dzisiaj (Łk 13, 31-35):

W tym czasie przyszli niektórzy faryzeusze i rzekli do Jezusa: «Wyjdź i uchodź stąd, bo Herod chce Cię zabić». Lecz On im odpowiedział: «Idźcie i powiedzcie temu lisowi: „Oto wyrzucam złe duchy i dokonuję uzdrowień dziś i jutro, a trzeciego dnia będę u kresu”. Jednak dziś, jutro i pojutrze muszę być w drodze, bo rzecz niemożliwa, żeby prorok zginął poza Jerozolimą. Jeruzalem, Jeruzalem! Ty zabijasz proroków i kamienujesz tych, którzy do ciebie są posłani. Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, jak ptak swoje pisklęta pod skrzydła, a nie chcieliście. Oto dom wasz tylko dla was pozostanie. Albowiem powiadam wam, nie ujrzycie Mnie, aż nadejdzie czas, gdy powiecie: „Błogosławiony ten, który przychodzi w imię Pańskie”».

Minutka ze Słowem:

Pan czeka

Ewangelia dzisiejsza przypomina mi sytuacje z mojego życia w których można powiedzieć „biłem się z Bogiem” nie chcąc przyjmować Jego woli – Jego przyjścia nie rozpoznawałem. Szczególnie żywy dla mnie jest czas kiedy podejmowałem decyzję o pójściu do seminarium. To był czas, kiedy naprawdę trudno mi było odpowiedzieć pozytywnie na wołanie Boga. Wtedy rozważając Słowo Boże natrafiłem na tekst z Pisma Świętego: Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno w worze i popiele by się nawróciły.” (Mt 11, 21) To zdanie współgra z dzisiejszym fragmentem: „Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, jak ptak swoje pisklęta pod skrzydła, a nie chcieliście.

To mi uświadamia jak Pan o mnie walczy i co najważniejsze – ON CZEKA na mnie – czeka aż będę chciał. Jest cierpliwy jak kochająca matka, która opiekuje się swym dzieckiem długo nie mając żadnej wdzięczności ze strony dziecka. Pan chce tylko tyle – żebym chciał.

podpowiada dk. Łukasz Michalik

primi sui motori con e-max