2016

29.07.2016 - porównywanie boli

Piątek XVII tygodnia zwykłego, św. Marty

Ewangelia na dziś (Łk 10, 38-42):

Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług. Przystąpiła więc do Niego i rzekła: «Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła». A Pan jej odpowiedział: «Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona».

Minutka ze Słowem:

porównywanie boli!

Dzieci nie lubią porównywania. Nie lubią, kiedy rodzice wyróżniają jedno. Nie do zniesienia jest ciągłe porównywanie. Najczęściej rodzice wyróżniając przykładowo młodszą córkę, nie myślą źle o swej starszej, równie kochanej córce, a mimo tego, czuje się ona pokrzywdzona i ma wrażenie, że nie dorównuje jej. Młodsza córka zdaje się być dla swej starszej siostry zagrożeniem. Nie ma co ukrywać, muszą boleć słowa: gdybym poprosiła o to Marysię, dawno by to zrobiła; Maryśka nie odpowiedziałaby mi tak, jak ty to zrobiłaś; Marysi nawet nie przyszłoby to do głowy; no tak… lepiej wziąć ze sobą Marysię niż ciebie, bo zawsze coś zawalisz…

Widzę dziś dwie siostry: Martę i Marię. Każda inna. Jedna romantyczka, druga aktywistka. I ich brata Łazarza. Ewangeliści nic nie wspominają o ich rodzicach. Może już zmarli? Może właśnie wtedy nie było ich w domu? Jezus lubił odwiedzać ich dom. Zdaje się, że Jezus odwiedzał ich, bo byli dla Niego szczególni! Maria siadała często u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Marta kręciła się po domu, patrząc jak tu ugościć Jezusa, aby sprawić Mu radość. Któregoś dnia nie wytrzymała widząc swoją siostrę u nóg Jezusa i powiedziała do Niego:  Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła. A Pan jej odpowiedział: Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona.

Panie Jezu, Ty na każdego patrzysz osobiście. Tobie każdy jest miły. Zawierzam Tobie wszystkich, którzy poprzez ludzką ocenę, żyją w cieniu innych. Proszę Cię wyprowadź ich z tego cienia i postaw w Twoim świetle!

podpowiada ks. Gienek Ploch

primi sui motori con e-max