#JednoSłowo

Czytaj więcej...

Czy jedno słowo to wystarczający pokarm dla serca człowieka na cały dzień. Przecież za jednym słowem tak niewiele się kryje, w słowotoku który do nas dociera każdego dnia, jedno słowo wydaje się być niewystarczjące, jest jak ziarnko piasku na pustyni. 

Kilkanaście lat temu, byłem z przyjaciółmi w Taize, tej malutkiej wiosce w Burgundii we Francji. Tam prócz pięknego śpiewu i atmosfery modlitwy, spotkałem się z ikoną Pana Jezusa z Przyjacielem (patryjarchą Menasem). Na tej ikonie Pan Jezus trzyma na swoim ramieniu Księgę Życia - Ewangelię, a stojący obok menas ma w ręku tylko mały zwój. Zastanawiałem się długo dlaczego tak jest. Jedno z tłumaczeń, które gdzieś wpadło mi w ręce było takie, że pierwsi chrześcijanie nosili ze sobą zwoje na których mieli zapisane jedno słowo, jedno zdanie z Ewangelii, którym starali się żyć na codzień. To było ich jakby życiowe motto. Tak niewiele, żeby żyć dobrze... jedno Słowo wystarczy.

O ile tylko czas pozwoli, każdego dnia jedno Słowo, które łatwo zapamiętać i łatwo rozważać przez cały dzień... aby Go spotkać.

ks. Marcin Cytrycki

fot. Wikipedia.com

Walka

Czytaj więcej...Środa II tygodnia zwykłego

Gdy w liturgii pojawia się historia króla Dawida, zawsze z nową uwagą jej słucham. Za każdym razem bowiem okazuje się być nadal aktualna, opowiadająca w jakiś sposób także moją historię. Dawid i Goliat to obraz walki duchowej, przed którą najchętniej byśmy uciekli, schowali się w swoim domu, a którą trzeba stoczyć. Jest to bowiem jedyny sposób na to, żeby wziąć swój los w swoje ręce. 

Wnętrze

Czytaj więcej...Wtorek II tygodnia zwykłego

Jakiś czas temu jedna z opolskich firm produkujących/sprzedających wyposażenie łazienek rozpoczęła kampanie reklamową swoich produktów pod bardzo znaczącym hasłem: najważniejsze jest wnętrze. Chyba nikt z twórców kampanii reklamowej nie myślał o tym haśle z perspektywy życia duchowego. A jednak właśnie w tych trzech zdaniach streszcza się właściwie cała dzisiejsza Liturgia Słowa.

Wolny

Czytaj więcej...Czwartek I tygodnia okresu zwykłego

W ostatni wtorek na spotkaniu dla ABSolwentów mówiliśmy o drugim przykazaniu Bożym: Nie będziesz wzywał imienia Pana Boga twego do czczych rzeczy. Kilka dni wcześniej (we wspomnienie Najświętszego Imienia Jezusa), mówiłem zaś o tym, czym dla Żydów była znajomość Imienia Bożego. Kiedy znam czyjeś imię – znam jego istotę, wiem kim ta osoba jest. Kiedy wypowiadam to imię wzywam tę osobę, chcę by była ona przy mnie obecna, wzywam jej obecności.

Izraelici doskonale zdawali sobie sprawę z tego, co znaczy wypowiedzieć Imię Boga: to znaczy powiedzieć – Boże wiem kim jesteś i dlatego Cię wzywam, do tej konkretnej sprawy, byś w tej sprawie stał przy mnie, byś był obok mnie, byś się w tę sprawę zaangażował.

Ciało

Czytaj więcej...2 Niedziela w ciągu roku (rok B)

Nasze ciało. Młode lub stare. Zdrowe i wysportowane lub schorowane i cierpiące. Silne i gotowe do życia lub słabe i potrzebujące opieki.

Z nim się rodzimy, przeżywamy całe nasze życie, z nim w końcu umieramy. Nawet powiedzenie, że „z nim”, albo „w nim” wydaje się być nie na miejscu, bo my nie tyle mamy ciało, co jesteśmy ciałem – jesteśmy istotami cielesnymi.

To nasze ciało powoduje, że jesteśmy tym kim jesteśmy. Poprzez nasze ciało i jego wygląd poznajemy innych i z nimi się spotykamy. W ciele przeżywamy całe nasze życie. Jedni to swoje ciało akceptują i kochają, inni z różnych powodów nie lubią swojego ciała – co jest dla nich źródłem wielu trosk.

Noc

Czytaj więcej...Środa I tygodnia zwykłego

Znaczna część wydarzeń opisanych w dzisiejszej Liturgii Słowa dzieje się w nocy.

Mały Samuel śpi w przybytku świątyni, tam gdzie znajdowała się Arka Pańska (swoją drogą niesamowite miejsce na to by położyć do spania małego chłopca), kiedy trzykrotnie woła go Pan. Kiedy w końcu pouczony przez Helego odpowiada „Mów Panie, bo sługa Twój słucha”, ta noc staje się dla niego nocą powołania.

Po całym dniu nauczania i uzdrawiania w Kafarnaum, jak wyraźnie zaznacza to ewangelista Marek – po zachodzie słońca – wieczorem, w nocy – Jezus dalej uzdrawia. Całe miasto zebrało się u drzwi. Jak długo to wszystko trwało? Nie wiemy.

Odpowiedzialny

Czytaj więcej...Piątek I tygodnia okresu zwykłego

Naturalną rzeczą jest, że tak jak dziecko zaczyna w pewnym momencie stawiać pierwsze samodzielne kroki, tak w pewnym momencie te kroki wyprowadzą to dziecko symbolicznie z domu. Czasem mówimy nawet, że dorosłe dzieckostanęło już na nogi tzn. wzięło odpowiedzialność za swoje życie, za swoje decyzje i postawy, pracuje na swoje utrzymanie, mieszka oddzielnie.

Zdumienie

Podkategorie

Czytaj więcej...Jedno Słowo

Czy jedno słowo to wystarczający pokarm dla serca człowieka na cały dzień. Przecież za jednym słowem tak niewiele się kryje, w słowotoku który do nas dociera każdego dnia, jedno słowo wydaje się być niewystarczjące, jest jak ziarnko piasku na pustyni. 

Kilkanaście lat temu, byłem z przyjaciółmi w Taize, tej malutkiej wiosce w Burgundii we Francji. Tam prócz pięknego śpiewu i atmosfery modlitwy, spotkałem się z ikoną Pana Jezusa z Przyjacielem (patryjarchą Menasem). Na tej ikonie Pan Jezus trzyma na swoim ramieniu Księgę Życia - Ewangelię, a stojący obok menas ma w ręku tylko mały zwój. Zastanawiałem się długo dlaczego tak jest. Jedno z tłumaczeń, które gdzieś wpadło mi w ręce było takie, że pierwsi chrześcijanie nosili ze sobą zwoje na których mieli zapisane jedno słowo, jedno zdanie z Ewangelii, którym starali się żyć na codzień. To było ich jakby życiowe motto. Tak niewiele, żeby żyć dobrze... jedno Słowo wystarczy.

O ile tylko czas pozwoli, każdego dnia jedno Słowo, które łatwo zapamiętać i łatwo rozważać przez cały dzień... aby Go spotkać.

ks. Marcin Cytrycki

fot. Wikipedia.com