#JednoSłowo

Czytaj więcej...

Czy jedno słowo to wystarczający pokarm dla serca człowieka na cały dzień. Przecież za jednym słowem tak niewiele się kryje, w słowotoku który do nas dociera każdego dnia, jedno słowo wydaje się być niewystarczjące, jest jak ziarnko piasku na pustyni. 

Kilkanaście lat temu, byłem z przyjaciółmi w Taize, tej malutkiej wiosce w Burgundii we Francji. Tam prócz pięknego śpiewu i atmosfery modlitwy, spotkałem się z ikoną Pana Jezusa z Przyjacielem (patryjarchą Menasem). Na tej ikonie Pan Jezus trzyma na swoim ramieniu Księgę Życia - Ewangelię, a stojący obok menas ma w ręku tylko mały zwój. Zastanawiałem się długo dlaczego tak jest. Jedno z tłumaczeń, które gdzieś wpadło mi w ręce było takie, że pierwsi chrześcijanie nosili ze sobą zwoje na których mieli zapisane jedno słowo, jedno zdanie z Ewangelii, którym starali się żyć na codzień. To było ich jakby życiowe motto. Tak niewiele, żeby żyć dobrze... jedno Słowo wystarczy.

O ile tylko czas pozwoli, każdego dnia jedno Słowo, które łatwo zapamiętać i łatwo rozważać przez cały dzień... aby Go spotkać.

ks. Marcin Cytrycki

fot. Wikipedia.com

Poddać

Czytaj więcej...Wtorek 7 tygodnia zwykłego

Aż ciarki przechodzą po plecach, gdy z uwagą czyta się dzisiejszy fragment z Listu św. Jakuba Apostoła. Tak dosadne sformułowania, że może nam być trudno je unieść i przez to bardzo łatwo źle zrozumieć. Św. Jakub nie owija w bawełnę. Uderza mocno i celnie w sam środek problemu: Prowadzicie walki i kłótnie, a nic nie posiadacie, gdyż się nie modlicie. Modlicie się, a nie otrzymujecie, bo się źle modlicie, starając się jedynie o zaspokojenie swych żądz.

Post Scriptum

Czytaj więcej...Piątek 7 tygodnia wielkanocnego

Czytając Ewangelię św. Jana na samym końcu natrafiamy na dzisiejszy fragment, tzw. drugi epilog. Ledwie kilka wersetów wcześniej autor stwierdza, że już wszystko zostało powiedziane, a po przewróceniu kartki dodaje jeszcze swoiste Post Scriptum.

Znów jesteśmy nad jeziorem, znów nieudany nocny połów ryb i znów spotkanie z Panem i wszystko ulega zmianie. I znów pojawia się ognisko i znacząca rozmowa przy ogniu. Tym razem ta rozmowa przy ognisku nie jest jednak trzykrotnym zaparciem się Piotra, ale trzykrotnym doświadczeniem przebaczającej miłości Jezusa. Taka jest odpowiedź Boga na nasze ucieczki i zdrady.

Wybrany

Czytaj więcej...Poniedziałek 7 tygodnia wielkanocnego

Możliwe, że ponieważ w zdecydowanej większości przyjęliśmy Chrzest święty w dzieciństwie i wzrastamy w środowisku mniej lub bardziej religijnym od małego, to łatwo nam zapomnieć, że ta cała rzeczywistość wiary zaczęła się od tego, że zostaliśmy przez Boga osobiście wybrani jako jego dzieci.

Odwaga

Czytaj więcej...Święto św. Andrzeja Boboli, męczennika

Lektura życiorysu św. Andrzeja Boboli i dzisiejszej Liturgii Słowa koncentruje moje serce na jednej z cech dzisiejszego Patrona: niezwykłej życiowej odwadze. Jego współcześnie opisują jego charakter jako niezwykle porywczy, ale świadectwa przełożonych wskazują na to, że ową porywczość wykorzystał on jako paliwo do nieustannej pracy nad sobą i do niestrudzonego głoszenia Ewangelii. Dało mu to przydomek „duszochwata” – łowcy dusz.  Cała jego odwaga i zapał w głoszeniu Ewangelii, były skierowane na to, by przyprowadzić do jedności z Kościołem tych wszystkich, którzy od tej jedności z jakiś powodów odpadli.

Ramiona

Czytaj więcej...Piątek 6 tygodnia wielkanocnego

To chyba najbardziej wymowny i poruszający w swej prostocie obraz. Małe dziecko, które łka i płacze. Postronny obserwator może nawet nie wiedzieć właściwie dlaczego. Ale mama (choć tata również) rozpoznają ten szczególny rodzaj płaczu, w którym zawarte jest albo smutek, albo żal, albo strach czy lęk, albo po prostu pragnienie lub głód, czy zwykła mokra pielucha.

Pokora

Czytaj więcej...Wtorek 7 tygodnia wielkanocnego

Słuchając dziś pożegnania św. Pawła z Kościołem w Efezie możemy odnieść wrażenie, że Apostoł trochę się przechwala. Podsumowuje całą swoją działalność apostolską przed podróżą do Jerozolimy. Nawet wspomnienie o czekających go tam więzach i prześladowaniach wydaje się być nieco pompatyczne. I jeszcze jedno stwierdzenie, które może szczególnie zgrzytać w naszych sercach, a o tak naprawdę jest kluczem do całej przemowy: służyłem Panu z całą pokorą.

Chwila

Czytaj więcej...Czwartek 6 tygodnia wielkanocnego

Każdy z nas ma doświadczenie swoistej elastyczności czasu. Czasem pędzi on bez opamiętania. Szczególnie wtedy, gdy dzieje się coś pięknego i dobrego, coś co chcielibyśmy zatrzymać na dłużej. Czasem jednak ciągnie się bez opamiętania. Minuty, godziny wydają się mieć nieskończoną długość. Zwykle w tych momentach, które łączą się z przykrymi obowiązkami albo z nieprzyjemnymi uczuciami, jak smutek, osamotnienie czy niezrozumienie. Wolelibyśmy, żeby ta chwila już się skończyła, albo jeszcze lepiej – żeby można było jej uniknąć.

Podkategorie

Czytaj więcej...Jedno Słowo

Czy jedno słowo to wystarczający pokarm dla serca człowieka na cały dzień. Przecież za jednym słowem tak niewiele się kryje, w słowotoku który do nas dociera każdego dnia, jedno słowo wydaje się być niewystarczjące, jest jak ziarnko piasku na pustyni. 

Kilkanaście lat temu, byłem z przyjaciółmi w Taize, tej malutkiej wiosce w Burgundii we Francji. Tam prócz pięknego śpiewu i atmosfery modlitwy, spotkałem się z ikoną Pana Jezusa z Przyjacielem (patryjarchą Menasem). Na tej ikonie Pan Jezus trzyma na swoim ramieniu Księgę Życia - Ewangelię, a stojący obok menas ma w ręku tylko mały zwój. Zastanawiałem się długo dlaczego tak jest. Jedno z tłumaczeń, które gdzieś wpadło mi w ręce było takie, że pierwsi chrześcijanie nosili ze sobą zwoje na których mieli zapisane jedno słowo, jedno zdanie z Ewangelii, którym starali się żyć na codzień. To było ich jakby życiowe motto. Tak niewiele, żeby żyć dobrze... jedno Słowo wystarczy.

O ile tylko czas pozwoli, każdego dnia jedno Słowo, które łatwo zapamiętać i łatwo rozważać przez cały dzień... aby Go spotkać.

ks. Marcin Cytrycki

fot. Wikipedia.com