#JednoSłowo

Czytaj więcej...

Czy jedno słowo to wystarczający pokarm dla serca człowieka na cały dzień. Przecież za jednym słowem tak niewiele się kryje, w słowotoku który do nas dociera każdego dnia, jedno słowo wydaje się być niewystarczjące, jest jak ziarnko piasku na pustyni. 

Kilkanaście lat temu, byłem z przyjaciółmi w Taize, tej malutkiej wiosce w Burgundii we Francji. Tam prócz pięknego śpiewu i atmosfery modlitwy, spotkałem się z ikoną Pana Jezusa z Przyjacielem (patryjarchą Menasem). Na tej ikonie Pan Jezus trzyma na swoim ramieniu Księgę Życia - Ewangelię, a stojący obok menas ma w ręku tylko mały zwój. Zastanawiałem się długo dlaczego tak jest. Jedno z tłumaczeń, które gdzieś wpadło mi w ręce było takie, że pierwsi chrześcijanie nosili ze sobą zwoje na których mieli zapisane jedno słowo, jedno zdanie z Ewangelii, którym starali się żyć na codzień. To było ich jakby życiowe motto. Tak niewiele, żeby żyć dobrze... jedno Słowo wystarczy.

O ile tylko czas pozwoli, każdego dnia jedno Słowo, które łatwo zapamiętać i łatwo rozważać przez cały dzień... aby Go spotkać.

ks. Marcin Cytrycki

fot. Wikipedia.com

Obraz

Czytaj więcej...5 Niedziela Wielkiego Postu (rok B)

Kilka lat temu, w jednej z książek przeczytałem zdanie, które właściwie od tego czasu co jakiś czas do mnie powraca: Nasze ciało, mówi o tym, co się dzieje w naszym wnętrzu; jest ikoną – obrazem naszej duszy.To troszkę inne pokazanie prawdy o tym, że nasze ciało i nasza dusza tworzą jedno. Prawa życia, które kierują naszym ciałem możemy więc, a nawet powinniśmy w pewien sposób odnosić do naszego życia duchowego.

Słyszymy dziś o Grekach, którzy przybyli na święta Paschy do Jerozolimy. Słyszeli pewnie o Jezusie i dlatego chcą Go zobaczyć, spotkać się z Nim. Proszą o to Filipa, a ten jest tak zaskoczony, że idzie z tą prośbą do Andrzeja. Dopiero razem idą do Jezusa. Ciekawa jest odpowiedź Jezusa na prośbę Greków. Oni chcą Go zobaczyć, dosłownie spotkać się z Jego ciałem, a On dosłownie w kilku zdaniach wykłada im całe swoje posłannictwo, odkrywa przed nimi swoją duszę, swoje wnętrze, to, co Nim kieruje! On nie chce, żeby Go tylko zobaczyli, On chce się spotkać także z ich duchem, dotknąć ich serca. 

Godzina

Czytaj więcej...Piątek 4 tygodnia Wielkiego Postu

Zamierzali więc Go pojmać, jednakże nikt nie podniósł na Niego ręki, ponieważ godzina Jego jeszcze nie nadeszła.

Ta krótka i wręcz lakoniczna informacja dodana przez narratora niesie za sobą potężną dawkę Dobrej Nowiny. Oznacza bowiem, że tak jak każda godzina ziemskiego życia Jezusa była wpisana w wielką Historię Zbawienia, tak również każda godzina mojego życia jest otoczona Bożą troską i miłością. Każda godzina…

Decyzja

Czytaj więcej...Poniedziałek 4 tygodnia Wielkiego Postu

Facebooku jest możliwość stworzenia tzw. wydarzenia. Ułatwia ono dotarcie z dokładną informacją do potencjalnych uczestników spotkania. Każda z wirtualnie zaproszonych osób może zadeklarować swoją obecność, co istotnie pomaga w organizacji. Problem jednak w tym, że o ile jakiś czas temu można było wybrać trzy opcje: będę / nie będę / nie wiem, teraz zmieniono je na jestem zainteresowany / wezmę udział / zignoruj. Zmieniono także opcję domyślną. Teraz jest nią jestem zainteresowany. Jeśli nie podejmiesz decyzji, to organizator dostaje informację, że jesteś zainteresowany, ale nie ma pewności czy będziesz czy nie. Możesz w ostatniej chwili zrezygnować. Nie musisz podejmować konkretnej decyzji o tym, jak się zachowasz.

Spotkanie

Czytaj więcej...Czwartek 4 tygodnia Wielkiego Postu

Wystarczyło zaledwie kilka dni nieobecności Mojżesza w obozie, żeby Izraelici pod wodzą Aarona ulali złotego cielca i zaczęli oddawać mu boską cześć. Zaledwie nieobecności Bożego pośrednika jakim był dla nich Mojżesz i pustka stała się dla nich tak nieznośna, że zaczęli szukać znaku bożego prowadzenia i działania.

Nasza natura nie znosi pustki. Szuka kogoś z kim mogłaby się spotkać, wejść w bliską relację, ostatecznie zaś – oddać Mu cześć. Historia złotego cielca pokazuje owo naturalne pragnienie człowieka szukającego kontaktu z Bogiem. Jeśli pozostaje ono niezaspokojone, szybko zwraca nasze serce ku różnym bożkom.

Bogactwo

Czytaj więcej...4 niedziela Wielkiego Postu (rok B)

Miałem zaledwie kilka lat, gdy moja mama zabrała mnie na zabawę karnawałową w szkole. Zapamiętałem z tamtego wieczoru m.in. zespół muzyczny, który grał przebój zespołu Boney M. Rivers of Babylon. Po latach dopiero dowiedziałem się, że tekst tej piosenki, to psalm 137, który dziś słyszymy w Liturgii Mszy św. To pieśń przebywających w Babilonie niewolników żydowskich, uprowadzonych tam przez króla Nabuchodonozora, a tęskniących za swoją ojczyzną i za świątynią Pana. Są niewolnikami, daleko od swego kraju, pozbawieni wszystkiego, zdani na łaskę i niełaskę perskich władców.

Działa

Czytaj więcej...Środa IV tygodnia Wielkiego Postu

Uzdrowienie człowieka nad sadzawką Betesda spowodowało oburzenie Żydów. Nie ważne było, że ktoś kto 38 lat leżał chory, teraz może chodzić, że otrzymał właściwie nowe życie. Dla nich najbardziej zatrważające było to, że Jezus ośmielił się coś zrobić, uleczyć człowieka, w szabat. W dzień absolutnego spoczynku na wzór odpoczynku Boga po sześciu dniach pracy, Jezus podjął działanie.

Słuchaj

Czytaj więcej...Piątek III tygodnia Wielkiego Postu

Kilka lat temu dotarło do mnie znaczenie owego Słuchaj!, które rozpoczyna żydowskie wyznanie wiary Shema, a nasze Przykazanie Miłości Boga i bliźniego. Długi czas nie zwracałem na to uwagi, aż w końcu odkryłem (to takie moje małe odkrycie), że to Słuchaj! jest pierwszą formą miłości do Boga, do człowieka, do samego siebie. Otwiera w moim sercu przestrzeń, w której druga osoba (Osoba) może znaleźć miejsce dla siebie. Słuchając, przyjmuję ją do swojego serca.

Podkategorie

Czytaj więcej...Jedno Słowo

Czy jedno słowo to wystarczający pokarm dla serca człowieka na cały dzień. Przecież za jednym słowem tak niewiele się kryje, w słowotoku który do nas dociera każdego dnia, jedno słowo wydaje się być niewystarczjące, jest jak ziarnko piasku na pustyni. 

Kilkanaście lat temu, byłem z przyjaciółmi w Taize, tej malutkiej wiosce w Burgundii we Francji. Tam prócz pięknego śpiewu i atmosfery modlitwy, spotkałem się z ikoną Pana Jezusa z Przyjacielem (patryjarchą Menasem). Na tej ikonie Pan Jezus trzyma na swoim ramieniu Księgę Życia - Ewangelię, a stojący obok menas ma w ręku tylko mały zwój. Zastanawiałem się długo dlaczego tak jest. Jedno z tłumaczeń, które gdzieś wpadło mi w ręce było takie, że pierwsi chrześcijanie nosili ze sobą zwoje na których mieli zapisane jedno słowo, jedno zdanie z Ewangelii, którym starali się żyć na codzień. To było ich jakby życiowe motto. Tak niewiele, żeby żyć dobrze... jedno Słowo wystarczy.

O ile tylko czas pozwoli, każdego dnia jedno Słowo, które łatwo zapamiętać i łatwo rozważać przez cały dzień... aby Go spotkać.

ks. Marcin Cytrycki

fot. Wikipedia.com