#JednoSłowo

Czytaj więcej...

Czy jedno słowo to wystarczający pokarm dla serca człowieka na cały dzień. Przecież za jednym słowem tak niewiele się kryje, w słowotoku który do nas dociera każdego dnia, jedno słowo wydaje się być niewystarczjące, jest jak ziarnko piasku na pustyni. 

Kilkanaście lat temu, byłem z przyjaciółmi w Taize, tej malutkiej wiosce w Burgundii we Francji. Tam prócz pięknego śpiewu i atmosfery modlitwy, spotkałem się z ikoną Pana Jezusa z Przyjacielem (patryjarchą Menasem). Na tej ikonie Pan Jezus trzyma na swoim ramieniu Księgę Życia - Ewangelię, a stojący obok menas ma w ręku tylko mały zwój. Zastanawiałem się długo dlaczego tak jest. Jedno z tłumaczeń, które gdzieś wpadło mi w ręce było takie, że pierwsi chrześcijanie nosili ze sobą zwoje na których mieli zapisane jedno słowo, jedno zdanie z Ewangelii, którym starali się żyć na codzień. To było ich jakby życiowe motto. Tak niewiele, żeby żyć dobrze... jedno Słowo wystarczy.

O ile tylko czas pozwoli, każdego dnia jedno Słowo, które łatwo zapamiętać i łatwo rozważać przez cały dzień... aby Go spotkać.

ks. Marcin Cytrycki

fot. Wikipedia.com

Wybrany

Czytaj więcej...Poniedziałek 3 tygodnia zwykłego

Piękna scena, którą przedstawia nam dzisiejszy fragment z 2 Sm. Starszyzna ludu przychodzi do Dawida i prosi go, by był królem nad całym Izraelem. Wybór, którego przed laty dokonał Bóg, patrząc w serce Dawida, teraz się dopełnia, staje się faktem. Dawid jest królem Izraela.

Szalony

Czytaj więcej...Sobota II tygodnia zwykłego

Mówiono bowiem: „Odszedł od zmysłów”.

Jest jakiś rodzaj szaleństwa w zachowaniu Dawida, który opłakuje dziś swojego prześladowcę Saula i jego syna, a przyjaciela Dawida – Jonatana. Dawid płacze, rozdziera szaty, lamentuje… odchodzi od zmysłów. I bynajmniej nie ma tutaj niczego na pokaz. Jest bolejące serce po śmierci ważnych dla młodego króla osób. Wielki wojownik, który płacze… przejmujący widok

Ciało

Czytaj więcej...2 Niedziela w ciągu roku (rok B)

Nasze ciało. Młode lub stare. Zdrowe i wysportowane lub schorowane i cierpiące. Silne i gotowe do życia lub słabe i potrzebujące opieki.

Z nim się rodzimy, przeżywamy całe nasze życie, z nim w końcu umieramy. Nawet powiedzenie, że „z nim”, albo „w nim” wydaje się być nie na miejscu, bo my nie tyle mamy ciało, co jesteśmy ciałem – jesteśmy istotami cielesnymi.

To nasze ciało powoduje, że jesteśmy tym kim jesteśmy. Poprzez nasze ciało i jego wygląd poznajemy innych i z nimi się spotykamy. W ciele przeżywamy całe nasze życie. Jedni to swoje ciało akceptują i kochają, inni z różnych powodów nie lubią swojego ciała – co jest dla nich źródłem wielu trosk.

Walka

Czytaj więcej...Środa II tygodnia zwykłego

Gdy w liturgii pojawia się historia króla Dawida, zawsze z nową uwagą jej słucham. Za każdym razem bowiem okazuje się być nadal aktualna, opowiadająca w jakiś sposób także moją historię. Dawid i Goliat to obraz walki duchowej, przed którą najchętniej byśmy uciekli, schowali się w swoim domu, a którą trzeba stoczyć. Jest to bowiem jedyny sposób na to, żeby wziąć swój los w swoje ręce. 

Odpowiedzialny

Czytaj więcej...Piątek I tygodnia okresu zwykłego

Naturalną rzeczą jest, że tak jak dziecko zaczyna w pewnym momencie stawiać pierwsze samodzielne kroki, tak w pewnym momencie te kroki wyprowadzą to dziecko symbolicznie z domu. Czasem mówimy nawet, że dorosłe dzieckostanęło już na nogi tzn. wzięło odpowiedzialność za swoje życie, za swoje decyzje i postawy, pracuje na swoje utrzymanie, mieszka oddzielnie.

Wnętrze

Czytaj więcej...Wtorek II tygodnia zwykłego

Jakiś czas temu jedna z opolskich firm produkujących/sprzedających wyposażenie łazienek rozpoczęła kampanie reklamową swoich produktów pod bardzo znaczącym hasłem: najważniejsze jest wnętrze. Chyba nikt z twórców kampanii reklamowej nie myślał o tym haśle z perspektywy życia duchowego. A jednak właśnie w tych trzech zdaniach streszcza się właściwie cała dzisiejsza Liturgia Słowa.

Wolny

Czytaj więcej...Czwartek I tygodnia okresu zwykłego

W ostatni wtorek na spotkaniu dla ABSolwentów mówiliśmy o drugim przykazaniu Bożym: Nie będziesz wzywał imienia Pana Boga twego do czczych rzeczy. Kilka dni wcześniej (we wspomnienie Najświętszego Imienia Jezusa), mówiłem zaś o tym, czym dla Żydów była znajomość Imienia Bożego. Kiedy znam czyjeś imię – znam jego istotę, wiem kim ta osoba jest. Kiedy wypowiadam to imię wzywam tę osobę, chcę by była ona przy mnie obecna, wzywam jej obecności.

Izraelici doskonale zdawali sobie sprawę z tego, co znaczy wypowiedzieć Imię Boga: to znaczy powiedzieć – Boże wiem kim jesteś i dlatego Cię wzywam, do tej konkretnej sprawy, byś w tej sprawie stał przy mnie, byś był obok mnie, byś się w tę sprawę zaangażował.

Podkategorie

Czytaj więcej...Jedno Słowo

Czy jedno słowo to wystarczający pokarm dla serca człowieka na cały dzień. Przecież za jednym słowem tak niewiele się kryje, w słowotoku który do nas dociera każdego dnia, jedno słowo wydaje się być niewystarczjące, jest jak ziarnko piasku na pustyni. 

Kilkanaście lat temu, byłem z przyjaciółmi w Taize, tej malutkiej wiosce w Burgundii we Francji. Tam prócz pięknego śpiewu i atmosfery modlitwy, spotkałem się z ikoną Pana Jezusa z Przyjacielem (patryjarchą Menasem). Na tej ikonie Pan Jezus trzyma na swoim ramieniu Księgę Życia - Ewangelię, a stojący obok menas ma w ręku tylko mały zwój. Zastanawiałem się długo dlaczego tak jest. Jedno z tłumaczeń, które gdzieś wpadło mi w ręce było takie, że pierwsi chrześcijanie nosili ze sobą zwoje na których mieli zapisane jedno słowo, jedno zdanie z Ewangelii, którym starali się żyć na codzień. To było ich jakby życiowe motto. Tak niewiele, żeby żyć dobrze... jedno Słowo wystarczy.

O ile tylko czas pozwoli, każdego dnia jedno Słowo, które łatwo zapamiętać i łatwo rozważać przez cały dzień... aby Go spotkać.

ks. Marcin Cytrycki

fot. Wikipedia.com